Żyje Się Raz

By LSO

Released on 2007

Thumbnail

[Zwrotka 1: Gog]

Ty nie pytaj się kto tutaj tej liryce daje imię

Nie pytaj kto zanika w gęstym dymie

Jest trzecia noc, nie pytaj, co ja robię w tej godzinie

Nie pytaj, słuchaj, jak głos z rytmem płynie

Ja cały czas mówię: żyje się raz

A teraz słyszę tylko rytm, sample, bas

Ja cały czas mówię: żyje się raz

Żyję, kurwa, jestem tu, widzisz mnie, brachu

Między nami są trzy kroki, a mgła jest od machów

A nauka jest tu, nie spierdalam za nią do lasu

Nie brakuje mi wyrazów, kiedy daję ci rap

Nie brakuje zapału, gdy chcę pokazać, na co mnie stać

Ja cały czas mówię: żyje się raz

Siła jest we mnie, więc i siła jest w was

Siła jest w wersach, patenty są w mostach

Po których przechodzę, aby dalej się przedostać


[Zwrotka 2: Gog]

Mówię: to, co złе, odstaw, tych, co mają na dół, zostaw

Jedź zawsze z kurestwеm i nie licz, że coś ci los da

Rób, co masz robić, i mów, co masz mówić

Potrzebna jest flota, więc interes musisz ubić

Czy lubisz, czy nie lubisz tego, nie możesz się zgubić

W jebanym kurestwie, które każe żyć na kreskę

Tak, tu, gdzie jestem – w pięknej Polsce

Gdzie ludzie ciężki tydzień kończą ciepłym Bolsem

Czy to ma być wzorcem? A w szafie ciułane dolce

Dla matki w plecy kolce, dom z napierdolonym ojcem

Wiecznie, skutecznie, z brakiem pomyślunku

Ludzie idą na całość, bo przecież żyje się raz

Ja mówię: żyje się raz, ale myślę, by nie spieprzyć

Myślę, by nie zamulić, a mój świat był lepszy

[Zwrotka 3: Arab & Gog]

Od 1986 – moje życie

Od wtedy właśnie idę, od wtedy jestem

Byłem, będę, a dzisiaj wiem więcej to słychać

- Słychać to, a co u ciebie, Arab, słychać?

Nie jest źle, w sumie mogło być gorzej

Mogło, a nie jest – dzięki tobie, dobry Boże

Mam to, co mam, mogłem tego nie mieć, ojej

Bowiem nie boję się żyć, bo to jest moje

Zarówno jak iść, bo wiem, że do celu dojdę

Na pewno to osiągnę, a gdy będę to już miał

Stracić tego nie pozwolę, bo przecież żyje się raz

- Ja mówię: żyje się raz, ale myślę, by nie spieprzyć

Ja o tym nie zapomnę, za to myślę cały czas

Że jakoś radę dam, w życiu sobie z tym poradzę

Raczej tak chcę, idę teraz za przykładem

- A przeżytych doświadczeń, nawet złych, nie chcę zatrzeć

Teraz patrzę dookoła na to wszystko

Widzę w tym siebie, ludzi, mimo tego

Ludzi, którzy nie chcą zrozumieć z tym czegoś

Że mogą się pogubić, niczego innego

Nie wiem, dlaczego oni chcą tak to stracić

Wszystko, co mają – nie rozumiem dziś takich

- A żyje się raz, po raz pierwszy i ostatni (x2)