Tekile

By LSO

Released on April 14, 2011

Thumbnail

Zamykam oczy by móc lecieć stąd

Choć na chwilę

Nie myśleć o tym syfie który rozbił tekile

I chociaż optymistą ciężko tu być

Nie powala mnie nic, i tylko kwit, kwit, kwit

Otwiera bramy do tego by żyć

Jak człowiek żyć

A ja bardzo chce żyć

Nie pytamy kim są bo już dobrze to wiem co da nam się w sekret

I dalej, dalej, dalej, dalej jest nowy dzień

Opanuj się opanuj się opanuj się dzieciaku schowaj nóż ogól torbę cracku

Zobacz bez res tu W P A D S

Czy szanujesz swą wolność

I że życie ci dało do niego zdolność i godność

Ze sobą zgodność w niej płodność

Wykorzystaj młodość lecz tak by była z zemsty zadość

Idzie nagość i blant w płucach a blant w płucach to jest radość

Zamykam oczy by móc lecieć stąd

Chciałbym tyle lecz na wiele jest za późno dzisiaj

Chciałbym tyle lecz w ten sposób nie poznałbym życia

A na niebie jest tyle niebieskiego

A na niebie jest tyle gwiazd każdego wieczoru

Dlatego marzę, marzę, marzę, marzę, marzę, marzę, marzę

Dlatego marzę, marzę, marzę, marzę, marzę, marzę, marzę

Zamykam oczy by móc lecieć stąd

Choć na chwilę

Nie myśleć o tym syfie który rozbił tekile

I chociaż optymistą ciężko tu być

Nie powala mnie nic, i tylko kwit, kwit, kwit

Otwiera bramy do tego by żyć

Jak człowiek żyć

A ja bardzo chce żyć

Nie pytamy kim są bo już dobrze to wiem co da nam się w sekret