[Zwrotka 1]
Gdy ja lecę, ty to wiesz na pewno
Mój rap, moje bity walą w to sedno
Mój głos, a dla ciebie jest dla innych ciut więcej
Mi nie potrzeba więcej niż to, co z bibułą kręcę
Mam tu paru typa, co o drogę nie pyta
Mam tu paru typa, których chcę na tych bitach
Waldziu, Bolo, Rubin, Wuojciec — to jest kurwa skład, który dałby koncert
[Refren]
113 BPM, robię z tym, co chcę
Tempo, pamiętaj, ziomuś, wystukuję ręką
Dźwięki, pamiętaj, ziomuś, są gdzieś tam w środku
A rap i hardkor odzwierciedla me życie (x2)
[Zwrotka 2]
Ale to nie wszystko, to mówiłem nieraz
Ty masz ten hajs, ale go tylko masz
A wózek tylko na tym, to nie jest pusta twarz
Więc patrz, jak w to grasz, bym nie zaczął się śmiać
Biedny, mały, ale rap jego jary
Nie ominą kary ci, co chcieli go zwieźć
Ci, co chcieli go zjeść, zostaną wpierdoleni
Przez widelce i noże na talerzu podzieleni
Gdy chcę śpiewać, to śpiewam, gdy chcę milczeć, to milczę
Gdy chcę dymać, to po prostu ściągam mej dziewczynie majtki
A gdy chcę wpierdalać, to odpalam piekarnik
A gdy widzę, że masz sam dół, mówię, weź się ogarnij
[Outro]
Kowal to ja, moje kroki to młot
A me życie, to czym biję nimi, to jest kurwa to (x2)
To jest kurwa to-o-o
To jest kurwa to