Och

By LSO

Released on 2008

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Gdy ja lecę, ty to wiesz na pewno

Mój rap, moje bity walą w to sedno

Mój głos, a dla ciebie jest dla innych ciut więcej

Mi nie potrzeba więcej niż to, co z bibułą kręcę

Mam tu paru typa, co o drogę nie pyta

Mam tu paru typa, których chcę na tych bitach

Waldziu, Bolo, Rubin, Wuojciec — to jest kurwa skład, który dałby koncert


[Refren]

113 BPM, robię z tym, co chcę

Tempo, pamiętaj, ziomuś, wystukuję ręką

Dźwięki, pamiętaj, ziomuś, są gdzieś tam w środku

A rap i hardkor odzwierciedla me życie (x2)


[Zwrotka 2]

Ale to nie wszystko, to mówiłem nieraz

Ty masz ten hajs, ale go tylko masz

A wózek tylko na tym, to nie jest pusta twarz

Więc patrz, jak w to grasz, bym nie zaczął się śmiać

Biedny, mały, ale rap jego jary

Nie ominą kary ci, co chcieli go zwieźć

Ci, co chcieli go zjeść, zostaną wpierdoleni

Przez widelce i noże na talerzu podzieleni

Gdy chcę śpiewać, to śpiewam, gdy chcę milczeć, to milczę

Gdy chcę dymać, to po prostu ściągam mej dziewczynie majtki

A gdy chcę wpierdalać, to odpalam piekarnik

A gdy widzę, że masz sam dół, mówię, weź się ogarnij


[Outro]

Kowal to ja, moje kroki to młot

A me życie, to czym biję nimi, to jest kurwa to (x2)

To jest kurwa to-o-o

To jest kurwa to