Falstart

By LSO

Released on 2007

Thumbnail


[Intro]

Teraz TDW, tylko dla Ciebie


[Zwrotka: CMAZ]

Zapał we mnie płonie, słuchaj jak cisnę z prądem

Dla twej garści szczęścia piszę, jestem w tych wersach

Dla mnie to moment, w tobie budzi to potencjał

Więc wiem, że powiesz mi "Michał, nigdy nie przestań"

Dobrze ci w prawdy tekstach, mała, weź se zaraz restart

Pamiętaj, że w mej grze w życiu nie istnieje falstart

Jestem odmieńcem, CMAZ, nie żaden bastard

Me zaciśnia keren wasta , w moich myślach jest niewiasta

Dzisiaj daję ci swе myśli, byś w nich mogła spokój zastać

Pogody ducha zaznać, dziewczę, tylko po to

Nie po to, by sprzedać to późniеj jakimś idiotom

I wiem, że nie spotkało cię to nigdy dotąd

To jest wprost twemu sercu, mała, spójrz, stoję w miejscu

I czekam na twój uśmiech, bez niego zabraknie sensu

Więc nie wychodź z tego trensu i ciesz się życiem

Słuchaj rytmu serducha, bo gdzieś jest w tym bicie

A mój wokal całkiem zgrabnie w jego tempo idzie

Mam jeszcze setki myśli, które mogłabyś widzieć

O wierze, miłości, hardkorze i życiu w biedzie

O agresji i bólu, nienawiści do ciulów

Policji, rządu, systemu, wbrew memu prądu

Do sądu, co memu życiu jest jak dla akt bezwzględnym

Los bywa krety, czasem cisnę tamtędy

Lecz pojawia się ktoś czasem, kto zdobywa moje względy

I nie muszę już stąd myśleć, dalej zmierzać którędy

I wiem, gdzie iść, mnie nie zwodzi instynkt

Wiem i ciebie intuicja, a oblicze jest w ambicjach

Czy nie tak? Sama przyznaj, wiem, że brzydka jest blizna

Sam mam je z przeszłości, chociaż są w odległości

A żyje się raz, więc korzystaj z swej młodości, wolności

W sile rośnij

Bo to, co przecież nie zabije nas, to podwójnie nas wzmocni

Jak nie ten wiersz nocny, do ciebie jakże łagodny

Do TDW hardkoru dzisiaj mało podobny

Nie szkodzi, w tych okolicznościach mogę załagodzić

Nie ma w ogóle miejsca na to, żebym mógł tutaj zbłądzić


[Outro]

Wykonując ten krok, dobrze wiem, że nie błądzę

Ty, patrząc jak go stawiam, satysfakcję masz, sądzę

Chociaż słowa nie mądre, są dla naszego życia dobre

Dotykam dzisiaj snów, wiem, że też tak masz

Więc śnij ze mną, graj w to ze mną

Nie gram w ciemno, światło Boże jest nade mną

I na pewno nie przestaję, choć inaczej się wydaje czasem ci, dziewczę

Śpij, potem budź się i żyj