Ciupas

By LSO

Released on 2007

Thumbnail

[Intro]

Wszystko tu było kiedyś tajgą

Kiedyś jak wpadło nam kurwa dwudziestu, trzydziestu

Teraz to kurwa... Wy się trzymacie tam, a kiedyś to wstyd

Jeden drugiego tu kurwa by w łyżce wody kurwa utopił


[Zwrotka 1: Gog]

Kiedy mówisz do mnie, nie kłam frajerskim bajerem z reklam

Kiedy mijasz mnie, się nie patrz — tak jak pierdolona sekta

Mógłbym ciebie zbrechtac, że na coś więcej mnie stać

Chcę ci to dać, a ty w pizdę se to wsadź

Tobie ten WAV coś stuka, kiedy dla mnie to sztuka

Chuja do dupy nie szukaj, kolejny manewr odpukaj

Nie pomyl się w ruchach, bo ruch ruchem Cię wyrucha

A co będzie wtedy, gdy małolat zacznie Ci ciupać?

Ciupaj, ciupaj, pokaż kurwom gdziе ich nora

Psy jebane do wora, gdy zagrywam w dyrektora

Jak prawdziwy chłopak zе wsi, który lubiał hardkora

Pociśnie z polską sceną — a który jest już teraz?

Co ma za znaczenie? Ważny jest teraz rap LS

Pokazuje pierdolonym ciotom, że się z tym nie jebie

Z językiem ciut mocniejszdym, jaki jest w polskiej scenie

Z językiem, który cenię — a to Ostródzka Liryka


[Zwrotka 2: Gog]

Która cyka, cyka i ciupa, ciupa

Uczy, uczy, się na świat ostrzy uszy

Z kablami na wargach rozumieją mnie głusi

I piszą na swych witach — adresatów to zadusi

Zadusza mnie to co? Masz kurwo si — to chodź

Wyjebane mam w twą moc, twa giwera to nie wszycho

Ty chcesz, bym siedział cicho, ale werbel dalej trzaska

Popatrz na mój uśmiech, moja gęba to nie maska

Nie białe, kurwa, rasta z dredami jak w damskich paskach

Co wkręca ludziom, że na drodze Marleya chciał zastać

Ogarnijcie się, ciule — nie umierajcie w zamule

Nie szanujący się żule — w żyjący bit cię spulę

Mam trochę więcej do powiedzenia niż, kurwa, zwykły zjadacz chleba

Możesz wierzyć albo szydzić, mnie i tak to będzie pizdzić

A ja jestem dobry w to, mogę ciągle dissem jeździć

Ożesz, kurwa, jak uwielbiam w rapie tym bluźnić

Na przekór tym, co nie lubią tego niby prostactwa

Leci na to moja lanca, nie podchodź do tego tańca

To Dla Wtajemniczonych — nie rób z siebie popaprańca