BIN

By LSO

Released on 2007

Thumbnail

[Intro: Gog & Baleś]

Ej, kurwa, weź, bo ja nic nie widzę, człowieku

E, nieee! Kurwa, nic nie widzę, człowieku, a ten mi się tu przechyla

Co, mam po omacku, kurwa, jechać, ty?


[Intro 2: Rozmowa telefoniczna]

Bo to przychodzi rozmowa, co ty, zgłupiałeś, kurwa?

Jakie pieniądze, jak nic nie dostaniesz, wiesz

Jak ja trzy dni na celi byłem, ci mówię, kurwa

On pisze do mnie, żebym mu hajs oddał – kurwa, weź ty, mówię, zejdź na ziemię


[Zwrotka 1]

Ej, moje imię w dymie, moje imię w czynie

Moje imię w sercach – jakbym w sercu innych imię

Wiesz, OCB? Czy szukasz miejsca gdzieś w zadymie?

Łapiesz proste wersy albo łapiesz się za dynię

Ty rób, co chcesz, a ja zrobię tak też

Wiesz, lubię tępe kurwy doprowadzać do łеz

Za to, za to, za to, jak się wożą, a mi lachę tylko mogą

Mogą i robią – oczywiście idą dobrą drogą

Ja w to nie wątpię, tylko myślę rozsądnie

Rozsądеk to rzecz ludzka – Sekcja Ostródzka

Rozpierdala to, co miała rozkurwić

A co to jest? – ja nie muszę o tym mówić

Moje te chodniki, chociaż kurwy – społeczniaki

Nie odpuszczą, i z policją pierdoloną psuć chcą szyki

Posłuchaj mnie, kurwo – z dupą na gębie

Ja wiem, co ty byś chciała, ale nigdy tak nie będzie


[Zwrotka 2]

Miasto, miasto moje – rzadko jest tu ciasno

Ciasno? Rzadko, od pedalstwa często brzydko

Wiem, że wiecie, że o was chodzi, pierdolone gangsterki

A jak będzie trzeba, to nie schowam w kieszeń swej ręki

Zero kozaczenia – tylko dla uświadomienia:

Frajerstwo, które myśli sobie, że już na nie nie ma

Upadnę na ziemię? Nieważne – to wstanę

Lecz przynajmniej będziesz wiedział, że mam w ciebie wyjebane

Mam wyjebane i wiem, co tu jest grane

LSO poezja, dla zawistnych mózgu pranie

Dla zawistnych fisting, dla dobrych ludzi – szacunek

Bracia przy okrągłym stole, czeka dobry trunek


[Outro – dalsza rozmowa]

Kręci na mnie, ale nic mu nie wyszło z tego

On zaczął straszyć, wiesz

A co, ty na głośni, na głośniku nagrywasz, chujozo, to?

No co ty...

Jak nie? *śmiech*

Jaki chłop, ty! *śmiech*

[Outro 2: Gog & Baleś]

Weź, Baleś, włącz jeszcze raz kawałek

Kurwa, jak cofam, zaraz ci go włączę, człowieku, czego kurwa ryczysz?

Jak ty się, kurwa, spinasz, chłopaku, spokojnie

Spinasz? To ty się, kurwa, spinasz, człowieku, jakbym go zaraz nie mógł włączyć

Muszę już ci teraz, ty – do tyłu będzie kręcił, jak cofam

Spięcie

I ustaw kamerę