Released on December 29, 2020

Thumbnail

Rok dwa jeden jak oczko bosko

Rap robi brat to CMAZet doktor

Ale nigdy, nigdy dla chorągiewek

Ignorancie śmiem jebać ciebie

Wracam tu na chwilę dla tych co już wiedzą

A leszcze wypisują rady kredą

A ja z sercem mam burdy, to coś lepszego

I znowu syberia chuju jeden zero z tobą erą

Uważaj idzie debil z siekierą

Zrobił papkę mu z mózgu ten jebany mefedron

Mekedron a taki z ciebie był Don Pedro

A teraz się to skończyło tragedią

Pierdolnął warsztat, pierdolnął warsztat

No i nie wyszło, a miałеś mieć farta

Czy może być przestrogą dla innych tеn falstart

Za każdym razem ta sama farsa, ziomuś (ziomuś)

Chcesz bym rapował ale robiłem to przecież

Pół życia, gdzie byłeś wtedy dzieciak

Na stojąco spod szafy wychodziłeś

Jak widzę dzisiaj dalej tego nie zmieniłeś

CMAZ kroi twoj łeb jak chleb

Dwa zero zero dwa wiesz jak jest

CMAZ boss, dwusuw kros

Czterosuw też, ta Huska jak proca

Planety wokół jak sprawy są w toku

Diabeł ma cię na oku

Nie strać nad głową stropu

Nie przeocz znaku stopu