Kontrast

By Zose

On Aposjopeza

Released on February 28, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wieczór zmywa ze mnie smutek gdy spoglądam w zachód

W dłoni trzymam tę butelkę taki kontrast smaków

Lekki wiatr niesie pamięć ogień tłumi chaos

To spokojne miejsce zlepia mnie dziś tutaj w całość

Jestem sam w telefonie włączam tryb samolot

Mógłbym spędzać tutaj czas od poranka po noc

To nie tu się poznaliśmy ale klimat ten sam

Chciałbym spytać co u ciebie u mnie nadal bez zmian

Czas rozpylił między nami miłość

Dystans wrzucił między nami kłótnie

Nasze ego rozpyliło wrogość

Dzisiaj myślę, jakim byłem durniem

Może chciałbym to naprawić ale już masz kogoś

Są za nami te sprawy ale znasz mój sentyment

Byłem głupim gnojem, a to numer w nasze imię

Co mam zrobić czas płynie nadal stoję w szarym polu

Ale nie myśl, że to może mnie tu zwalić z torów


[Zwrotka 2]

Piękny ranek wchodzi z butem ja od dna się odbijam brachu

W jego woni imam się i mięknę

Strzępy spraw tu przesiałem tobie kilka znaków

Może po tym wersie nie wrócisz tu więcej

Mam plan na życie ruszam w swoją stronę

Dumny jak sędzia przecież znasz mnie ponoć

Stoję tu gdzie wyszły moje myśli w czynach

Dałem na bitach siebie zostawiłem w liniach

Czas rozpylił między nami miłość

Dystans wrzucił między nami kłótnie

Nasze ego rozpyliło wrogość

Czasem myślę, jakim jestem durniem

Może pora cię zostawić no bo już masz kogoś

Nigdy zawiść mówię w twarz ludziom to, co gryzie

To przez turpizm w modzie chcą się jej tu wyrzec

Czas rozpylił między nami nowość

Może pora cię zostawić no bo już masz kogoś