Dystrykt

By Zose

On Aposjopeza

Released on February 28, 2019

Thumbnail

[Intro]

-Proszę? Proszę śmiało panowie proszę bardzo siadajcie panowie zajmujcie miejsca niech każdy siada gdzie jest mu wygodniej proszę bardzo


[Zwrotka]

Witam wszystkich to sabotaż jak Beastie Boys

Zapraszam na mój dystrykt gdzie rap jest czysty Boy

Ziom zapodaj to na osiedlu albo listy goń

A jak masz jakiś problem to się kurwa ciśnij stąd

Brat mogę zrobić sobie każdą szkołę

Ta muzyka tu odegra ziomek ważną rolę

Typy wróżą mi koniec nawet nie zacząłem

Kurwi tu ziom w skronie typom, gdy bawię się słowem

Zero dystansu a czasem trzeba dać spokój

Tego, kto się przejmuję przerasta niepokój

To nie mój problem ale obcuję z tą wadą

I czasem mam za dość czasem mówię pardonne

Robię Sajgon nie mów mi nie warto ziomek

Wystaw kolumny przez balkon jak w Campton ponieś

Ten styl to unikat jak Mona Lisa

Przy tym odlecisz jak .. Mów mi Cezar


[Zwrotka 2]

Zajawa gęsto kipi ty jak u Tedego dziś

Gdzie brawa bierz to mordo dodaj to do Favorite

Rap mi zbrzydł? Czy raperzy? Luji mam na girach

Byłem tak naiwny, że aż mama mija

Zakopałem wcześniej rap ale nigdy na amen

To pierwszy akt jest, jak Big deal nad ranem

Im jedynie co wychodzi to brzydki zakalec

Chcą tu szybko wygrać wszystko coś jak szybki Damien

Zarywałem noce by szlifować talent

Ty zarywasz nosem by się poczuć panem

Myślisz o sobie Rose wróć od nowa kadet

Kładę prawdę na stół a ty stosuj zamęt

Myślisz introwertyk nawet bliscy kłamią

Tylko jej mogę wpaść tu do czystych ramion

Mam tu lepiej synu znajdź na gniew synonim

Może kiedyś sukinsynów tutaj grzech zaboli


[Outro]

Robie rap w żyłach płynie w strugach

Ta ich płytka muza może ci tu przynieść udar

Jestem czysty jak łza w takim otoczeniu

Aż się kurwa sam dziwię jak ten Zose nie mógł

To jest mój dystrykt to jest mój rap

Mogę sobie zrobić nawet perkusję pod wiatr

Jestem bierny jak woda spływam po skałach

Choć nie mogę oddać w rymach życia na raz