Released on June 29, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1: Pono]

Kiedy wchodzę do klubu nie rozpoznaję tłumu

Kiedy do klubu wychodzę, widzę, jakie to jest młode

Z przyczajki, ej, uwaga na me Nike'i!

Pierdolę modę, powiedz gdzie się pali fajki

W tym wieku człowiek się martwi o pewien komfort

Fajnie się młodzież bawi lecz drażni mnie ten stroboskop

Na rapie non stop lecz już trochę wolniej

Nie dziw się, że wkurwia wylany browar na spodnie

Nie mam do czego odnieść się w przybarowej gadce

Patrzę na te twarze, widzę ich wkurwioną matkę

Faktycznie rzadkie są ostatnio me wypady

I widzę wyraźnie, że dziś inne są zasady

My nie damy rady? Co z tego, że zgredzik?

To, że wracam na tarczy, nie znaczy, że ktoś mnie wyprzedził

Jakbyś prześledził przebieg mojej imprezy

To byś sam zobaczył, jakie kiedyś były dżezy

To, że czuję przesyt, nie znaczy, że nie potrafię

Wychowany w ZIP bandzie, lecę cały czas na rapie

Raczej


[Przerwa: Fu]

Gdzie ten flow?


[Refren: Natasza Urbańska]

To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie

Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen

To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie

Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen


[Zwrotka 2: Fu]

Wjazd do klubu, hola! mam nowe Nike'i

Dałem za nie wczoraj ponad 4 bańki

To jara mi czaszkę, bo mam je z zajawki

Luzuję bajerkę i wbijam na dancing

Delikatny zamszyk, czarna skóra na maxa

Dyskretnie w popylaczach, w nowych airmaxach

Życie to bajka, gdy mam łyżwę na Nike'ach

Tu jedyny z ferajny mam nowe skajlajny

Ty, nie depcz mi po butach, bo nie będę już fajny

I życie ma sens gdy na mych butach świeci faja

Wiecie jak jest, cała zgraja idzie w Najach

Ekipą do baru wbijamy, zapraszamy, stop!

Wtem jakiś gałgan, bałwan najebany

Wylał mi browara prosto na moje sztany

Najgorsze jest to, że zalał mi nowe sztosy

A miało być tak pięknie, już nie piję, dosyć


[Refren: Natasza Urbańska]

To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie

Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen

To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie

Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen


[Zwrotka 3: Koras]

Znów kilka miesięcy bez alko

Wielu kojarzy to z wewnętrzną walką

Bez GPS-u kontroluję swą pozycję każdą

Ale na trzeźwo w klubie się nie odnajduję bardzo

Ktoś bełkocząc wiesza się, odbijam, pardon

Ziomek ma biznes, a to nie miejsce na to

Ona chce zwrócić uwagę na siebie, dobrze znam ją

Ładna, ale obrzydza mnie jej zawartość

Na trzeźwo tak łatwo jest ogarnąć

W co wchodzić warto, co tylko głębokie gardło

Wykorzystuj szansę każdą, każdy dzień jest szansą

Albo podziel se emocje w kiblu plastikową kartą

Potem zafunduj hardcore sobie i ziomalom

Niech mają, niech cię dobrze wspominają

Ty stań na DJ-ce odbezpiecz zawleczkę

Niech jebnie, życie jest piękne


[Most: Koras]

A kiedy zgasną światła i szklanki świeci dno

Nie słyszy cię już barman zamiatający szkło

To dla niego fajrant, dawaj mietów sto

Agresja wyczuwalna jest i po co ci to zło?

Skończył się twój highlife, a ty chcesz jeszcze show

Masz rzygi na Nike'ach i zarwaną noc

Chcesz zamówić drive'a, łamie ci się głos

Była bajka, pozostał zapchany nos


[Refren: Natasza Urbańska]

To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie

Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen

To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie

Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]