Released on March 20, 2020

5K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wszedłem do klubu na chwilę, a tam stoi sobie diler

Szybka gadka, szybka mowa i na raz wszystko wrzuciłem

Teraz jakoś milej, na innych nie patrzę

Bo ktoś rozpozna Zibexa będą śmieszne fotografie

Wszystko już mam w sobie, a więc w sumie wyjebane

I zapraszam tajniaków - zamiast zgarniać, dziś jest balet

A ten typo taki śmieszny, ciągle pyta o nazwisko

Ja nazwiska nie znam, przezwisko – incognito

Mówię że nie mam niczego, chyba że pytasz o środek

Zapomniałeś, polskie prawo - nie posiadać, a mieć w sobie

I to spędza im sen z powiek, kiedy znów próbują zasnąć

A ja gdy nie mogę zasnąć, wtedy walę sobie wiadro

Zadaję jeszcze troszkę, kilka durnych, śmiesznych pytań

A co to jest za substancja, ja mówię, mordo nie tykaj

On, że mnie tu zwija - ja się śmieje, gaśnie światło

Bo, gdy ktoś mówi o zwijce, to jest hasło nad przepaścią

On zmartwił się tak bardzo, niczego nie znalazł

Pensja jest obcięta, ściągnął maskę, wypierdalam

Teraz z tajniakiem jak z ziomem, on taki zrezygnowany

Ja mu mówię, nic się nie bój, my zawsze na wieczór plany

Mamy plany, mamy zioło, mamy wódę i miejscówę

Na miejscówę się wpierdalasz jak do siebie na klatówę

On pierdoli tę robotę, nie ma czasu już zawijać

Teraz zamiast zwijać ludzi, będzie ze mną zwijać kija


[Break]

-Ty, weź mordo dodaj jeszcze trochę tego wiadra

-Jeszcze trochę?

-Jeszcze trochę weź... dobra, jest zajebiście


[Refren]

Chcieli nas pozwijać, pozwać, straszyć i zabijać

I nabijać statystyki, które nie mieszczą się w liniach

Panie władzo, proszę przestać, a nie ciągniesz się jak żmija

Na komendzie taki cwany, na miejscówie jak meliniarz

To tylko po pierwszym joiku, a ty chciałeś się już zwinąć

Mówisz, że masz papcia w ryju, to masz wodę byś nie zginął

Popij lepiej alprę żeby serce dalej biło

Chyba że lubisz przyspieszyć, to się racz amfetaminą

Chcieli nas pozwijać, pozwać, straszyć i zabijać

I nabijać statystyki, które nie mieszczą się w liniach

Panie władzo, proszę przestać, a nie ciągniesz się jak żmija

Na komendzie taki cwany, na miejscówie jak meliniarz

To tylko po pierwszym joiku, a ty chciałeś się już zwinąć

Mówisz, że masz papcia w ryju, to masz wodę byś nie zginął

Popij lepiej alprę żeby serce dalej biło

Chyba, że lubisz przyspieszyć, to się racz amfetaminą


[Break]

-Ej dobra, dodaj jeszcze trochę - tak żeby całe zrobił bez ujebki

-Dobra, ej

-Dobra, teraz będzie git


[Zwrotka 2]

Upierdolony strasznie, namówiłem go na wiadro

Bo wiedziałem że po samym joiku nie będzie mógł zasnąć

I tak robi to na hasło, ja pociągam - lufa znika

Znika również gdzieś nam pies, dzisiaj nie mógł się wymigać

I tak oto działa właśnie sprawiedliwość w naszym państwie

Że jak czego bardzo nie chcesz, to zmuszają na poważnie

A ta amfa to jest czysta, nawet nie musisz go pytać

A mefedron nie istnieje przecież za grube jest przypał

Jeśli on chce cię zakuwać, to jest świetne i to straszne

Dla mnie człowiek, to jest człowiek, czy ktoś pali to nieważne

Diler robi zero-siedem, sędzia zwiększa na dwa gieta

A tam ziomek wali z dychy, nawet nie wie co to bieda

A w pigułce oprócz m-ki to nic nie ma, to nic nie ma


[Refren]

Chcieli nas pozwijać, pozwać, straszyć i zabijać

I nabijać statystyki, które nie mieszczą się w liniach

Panie władzo, proszę przestać, a nie ciągniesz się jak żmija

Na komendzie taki cwany, na miejscówie jak meliniarz

To tylko po pierwszym joiku, a ty chciałeś się już zwinąć

Mówisz, że masz papcia w ryju, to masz wodę byś nie zginął

Popij lepiej alprę żeby serce dalej biło

Chyba że lubisz przyspieszyć, to się racz amfetaminą

Chcieli nas pozwijać, pozwać, straszyć i zabijać

I nabijać statystyki, które nie mieszczą się w liniach

Panie władzo, proszę przestać, a nie ciągniesz się jak żmija

Na komendzie taki cwany, na miejscówie jak meliniarz

To tylko po pierwszym joiku, a ty chciałeś się już zwinąć

Mówisz, że masz papcia w ryju, to masz wodę byś nie zginął

Popij lepiej alprę żeby serce dalej biło

Chyba, że lubisz przyspieszyć, to się racz amfetaminą