Telefon

By Zibex

On chill?

Released on December 13, 2018

Thumbnail

[Refren]

Znowu dzwoni mój telefon

Boże, ile tracę przez to?

Dzwoni do mnie jakieś dziecko

Czy ogarnę trochę pesto

Jezu, jak mam tego dosyć

Gdzie się tylko nie obejrzę, to ciągle jakieś kłopoty

Gdzie ja schowałem kluczyki? Zostawiłem je na klipie

Bo się tak strasznie spaliłem, jak ja tego nienawidzę


[Break]

Stary, to jest najgorsze uczucie na świecie

Jak się kurwa spalisz i czegoś zapomnisz

Nienawidzę tego


[Zwrotka 1]

Czasami chcę to rzucić, to już wiem, przez co choruję

Głupie myśli siedzą w bani, może coś w sumie wyknuję

O nie, znowu mam to samo

To ten głupi ekstrawertyk, który ciągle ma za mało

Na karku osiemnastka, a ja czuję się jak bobas

Bo nie wiem, jak się dogadać i czy wszystko w gacie schować

Gdy wychodzę na ulicę, palę dżoja, zapominam

Zapominam, zapominam, że minęła mnie policja

Ale się tym martwię, czy widzieli, co się stało

O niee, znowu przypał, coś nie halo

Halo halo, halo, dzwonią do mnie, ktoś mnie pyta

Czy to ty sprzedałeś dziecku swego ostatniego peta

Ja taki w sumie zdziwiony, ale o co pani pyta?

Ona do mnie na to wszystko wzięła szluga mu bez pytań

Pod nosem uśmiechnięty pytam, jak smakował pecik

Ale on jest zajebisty, weź wychowuj moje dzieci


[Refren]

Znowu dzwoni mój telefon

Boże, ile tracę przez to?

Dzwoni do mnie jakieś dziecko

Czy ogarnę trochę pesto


[Break]

Stary, czaisz to, sprzedałem jakiejś matce kurwa zioło

A ona chce, żebym wychowywał jej dzieci

Ja pierdolę, ale przypał


[Refren]

Znowu dzwoni mój telefon

Boże, ile tracę przez to?

Dzwoni do mnie jakieś dziecko

Czy ogarnę trochę pesto

Jezu, jak mam tego dosyć

Gdzie się tylko nie obejrzę, to ciągle jakieś kłopoty

Gdzie ja schowałem kluczyki? Zostawiłem je na klipie

Bo się tak strasznie spaliłem, jak ja tego nienawidzę