Released on October 7, 2015

Thumbnail

[Tekst piosenki "Yoshimitsu"]


[Zwrotka 1]

Jestem wybrykiem natury. W biegu za głosem serca

Przemierzam doliny i góry, smagany po plecach batami szaleństwa

Mój równoległy wszechświat niby nie może a dotyka wielu

Jak moje koło sterowe to problem na twojej głowie, “zdejm kapelusz”

Nie nauczyli moresu mnie groźbą w szkolnej ławie

Miliony wizji progresu co dzień sprawiają że wolno to łapię

Garnie się do mnie kosmos i pełne gwiazd niebo

Nie potrafię być sobą i przystać karnie na wasze „Nie!”, bo…

Moje jestestwo kreśli przede mną szczególny plan

Choć momentami to kalectwo, jestem dumny z ran

Wieczny apetyt na refleksje, nie chcę pustych zdań

Więc sam zostaję bez reszty gdy mięsem rzuci pan

Znowu poszczują mnie psami

Bo odkąd pamiętam nie uznaję granic i nocami zachwycam się ogrodami

Przywykłem do walk z hienami i lwami. Co mi zrobi Shih Tzu?

Odbity w blasku katany księżycu mów mi “Yoshimitsu”


[Refren]

Senmannin to iedomo ware yukan

Senmannin to iedomo ware yukan


[Zwrotka 2]

Życie mnie nie zrobiło papugą lecz niezłym oratorem

Szukałem siebie tak długo, że znalazłem się poza zbiorem

Moje „może…” wzburza toń więc fala hejtu to mój compadre

Ty trzymaj pion i jak Sara Bellum miej mózg poza kadrem

Ja się nie godzę na wegetację. Olewam elewację

Nie spodziewam się braw za walkę od lecącej na ślepo bandy ciem

Nie liczę już na zrozumienie. Wokoło ogłupienie

Jedyne, co mogę zrobić to wprawienie ogółu w osłupienie

Nie bawię się w Okizeme, wbijają sami w siebie wzrok

Gdy wynoszę wysoko nad ziemię się ktoś zawsze drze się „Zestrzelić go!”

Miałem być martwym cieniem, problemem jak plama płaskim

Rzucili mnie w płomienie. Ożyłem na ścianach jaskiń

Mój byt tak dla nich niejasny jest i moją zmorą

Nieważne, czego się nażrę finalnie zawsze zwracam honor

Czasami wolałbym prostsze role i pokoje w Ritzu

Lecz zawsze biorę rollercoaster. Yoshimitsu


[Refren]

Senmannin to iedomo ware yukan

Senmannin to iedomo ware yukan