Released on September 17, 2018

Thumbnail

[Refren]

Zawsze, nim zaświta jest długa noc

Jak masz rozkwitać, gdy cię depcze ktoś?

Nie po to masz skrzydła, by cię przerażał lot

Nic cię nie zatrzyma jak zbudzisz w sobie moc


[Zwrotka 1]

Za dzieciaka byłem cichy i skromny, jak na ironię

Po przybraniu mojej dorosłej formy stawiam kroki jak słonie

Dookoła mnie podobne hordy, mastodonty wielu pewnie ma coś do mnie

Za wygląd i za poglądy, kłapią mordy ciągle, ja nie jadę wolniej

Wysłałem na kolonie moje wszystkie lęki

I gdy patrzę pod nogi, widzę tylko błękit

Zamarzyło mi się wyjść z kolejki

A towarzystwo mi wróżyło klęski

Mimo wszystko – dzięki

Tak odbiłem się od „hipotermii”

Że sny w rzeczywiste się zmieniły scenki

A mi pozostało tylko tyć jak Kirby

Więc nie jęcz mi o przeszkodach, mnie dziś nic nie przekona

Ocalałem, by szerzyć wieści, jak dziecko z rzezi Heroda

Jak nikt ci ręki nie poda trzeba rzeźbić w fotonach

A jak już zmieniać się w rzeźby to Michała Anioła

Zmieniamy teraz tu nasz program u podstaw

Nie kumasz, jak dla ciebie bomba to Korsarz

Nie wtrącam się, jak chcesz się dopchać na ołtarz

Lecz jak przejdziemy tędy, to po nas posprzątasz


[Refren]

Zawsze, nim zaświta jest długa noc

Jak masz rozkwitać, gdy cię depcze ktoś?

Nie po to masz skrzydła, by cię przerażał lot

Nic cię nie zatrzyma jak zbudzisz w sobie moc jak Tetsuo

Jak Tetsuo, jak Tetsuo, jak Tetsuo, jak Tetsuo


[Zwrotka 2]

Jak faktury biorę, widzę uśmieszki

Nie widać, co robi orzeł ze strony reszki

Ktoś na obiad lubi schab i ploteczki

Ktoś przystawki z galaktyk i pierwotnej materii

Nie jestem wielki, ale raczej konkretny

Ty i twoje ziomeczki macie łby z galaretki

Ja tu woskiem ze świeczki zmalowałem se freski

A jak tak patrzę na gęby, strach wam nawet dać kredki

Kiedy gram koncerty, prócz energii

Daję ludziom klucz do wnętrz ich

Cud to wielki, ale, jak nie puszczą ręki

Która wkłada im tu mózg w obcęgi to nie zmienią nic

Trzeba się z tym przebić do korzeni – to coś zmieni

Zamiast ryb im rozdać wędki

Wielu leni szóstek chce z loterii

Wierz mi, większość pengi pęknie w ciągu paru dni

Nie byliśmy zarobieni, gdy przyszło to pod górę pchać

Było stać na jedno piwko nas, nie stać, by się bać

Kiedy teraz mówię: „Pierwszy Milion”

To wy wiecie, że nie chodzi mi o h…

Tylko chodzi mi o blask co ma każdy z nas

Pojmij to na czas a on dotrze do gwiazd


[Refren]

Zawsze, nim zaświta jest długa noc

Jak masz rozkwitać, gdy cię depcze ktoś?

Nie po to masz skrzydła, by cię przerażał lot

Nic cię nie zatrzyma jak zbudzisz w sobie moc jak Tetsuo

Jak Tetsuo, jak Tetsuo, jak Tetsuo, jak Tetsuo


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]