Released on September 28, 2018

Thumbnail

[Intro]

Eh, ale.. Jak mam ci to pokazać stary?

Nie mogę Ci tego pokazać..


[Zwrotka 1]

To jest uczucie jakbyś gapił się na nią przez długi czas

Tygodniami czaił się jak zagadać

Aż któregoś dnia, zebrał się na odwagę i ci dała numer

To zajawki z czasów przed tidalem, snapem i fejsbuniem

Tak smakuje teraz wszechświat mój

Świeżością prastarego źródła co wypływa z gór

To świat miłości jak Le Monde L'amour

Więc się nie dziw, że z radości drę tu mordę na full!

I to jest nowy trueschool, to jest szkoła prawdy

Tu nie patrzy się na gwiazdy, a spogląda w gwiazdy

Każdy z ich dni jest otwarty, przyjść może każdy

Ale żeby przejść przez bramki trzeba oddać maski

Całe życie czułem braki, teraz tylko pełnie

Nie patrze na nic obojętnie tylko wszystkojednie

Były dni, że czekałem aż to wszystko jebnie

Aż zrozumiałem ile wyszło ze mnie


[Refren]

Proszę cię, nie strasz mnie tym co niesie mi chwila

Tyle musiałem znieść, że ten plecak to kpina

Robię se bit jak The Forest, Ghostface Killah

I wchodzę cały nawet tam gdzie ciemna dolina

Nie wiem sam skąd jest we mnie ta siła

Lecz czuję, że to się dopiero zaczyna

Everyday now I feel like a winner

Mogę wszystko nawet album mogę nazwać Argentyna!


[Zwrotka 2]

To jest świeża bryza, nie poczujesz

Jeśli normy cię trzymają w ryzach

Rodzimy wolni się, umowy te kto je podpisał?

Koryta rzek podobnym wodzie czynią mnie od dzisiaj

Mijam przeszkody jakbym z nimi się witał

Obfite plony, nie urodzaj wszystko częścią jest życia

Potwory nocy też szukają schronienia kiedy zaczyna świtać

Kiedyś wszędzie byłem obcy, dziś mam wszędzie przystań

Nowy freestyle, to nie rap gadanie trzy po trzy

A świadomość, że wibracjom ten fundament drży

Jasne, że czasami nam na banie mży

Ale często świat jak lustro odbija wszystko co dajesz ty

Jestem falą w oceanie i chmurą na niebie

I śmieszy mnie, że brzmi to jakbym to mówił za siebie

Jestem solą tej ziemi, którą rzucam za siebie

I plonem z ziaren które sieję


[Refren]

Proszę cię, nie strasz mnie tym co niesie mi chwila

Tyle musiałem znieść, że ten plecak to kpina

Robię se bit jak The Forest, Ghostface Killah

I wchodzę cały nawet tam gdzie ciemna dolina

Nie wiem sam skąd jest we mnie ta siła

Lecz czuję, że to się dopiero zaczyna

Everyday now I feel like a winner

Mogę wszystko nawet album mogę nazwać Argentyna


[Outro]

Świat mnie postawił pod ścianą

Po czym postawił na mnie wszystko i wyszedł z wygraną

Po przebudzeniu co rano mi pozostało?

Prócz patrzenia jak się mieni całość...