W kółko

By ZetHa

On untitled01

Released on March 20, 2020

Thumbnail

[Intro]

Ej, tańczę na ulicy jakbym tańczył w klubie

Wybacz, że zawieszam wzrok na Twojej dupie

Lubię to, że lubisz, że żyję jak lubię

O o o


[Zwrotka 1]

Tańczę na ulicy jakbym tańczył w klubie

Wybacz, że zawieszam wzrok na Twojej dupie

Lubię to, że lubisz, że żyję jak lubię

A Ty lubisz to, że rzeczywiście jest jak mówię

Nie pytam co robiłaś tu wcześniej i z kim

Interesi mnie co robisz później

Pisałaś mi, że Twoje życie pełne jest spin

A ze mną możesz poczuć się luźniej

Wyczuwam high

Tak na mnie działasz Ty

W bletkę zawijam hajs

Chcę na listę celi wpisać sny

Chcę i tak robię, mało śpię, dużo palę

Przymykam, ale nie domykam powiek

Czuje się jak surfer, wpływam na fale

Czuje się tak jakbym pchał kozaka w obieg

Mam do spełnienia parę marzeń

Kilka swoich, kilka bliskich

Na moich stopach Najacze

Bo życiowy parkiet śliski

Chodź mała to Ci pokażę

Coś wartego więcej niż wszystkie błyskotki

Wszystko na wyciągnięcie Twojej ręki

Po prostu podejdź i dotknij


[Refren]

Tańczę na ulicy jakbym tańczył w klubie

Wybacz, że zawieszam wzrok na Twojej dupie

Lubię to, że lubisz, że żyję jak lubię

A Ty lubisz to, że rzeczywiście jest jak mówię

Tańczę na ulicy jakbym tańczył w klubie

Wybacz, że zawieszam wzrok na Twojej dupie

Lubię to, że lubisz, że żyję jak lubię

A Ty lubisz to, że rzeczywiście jest jak mówię


[Bridge]

W kółko kręci się świat

A więc wszystko kręci się w kółko

Mówi, że działam na nią jak stuff

Mówię jej, że tylko, gdy jest bibułką

W kółko kręci się świat

A więc wszystko kręci się w kółko

Mówi, że działam na nią jak stuff

Mówię, że...


[Zwrotka 2]

Nie musimy iść na kluby, starczy, że wyjdziemy przed blok

Nigdy nie myślałem, że zarobię tyle przez rok

Teraz mało powiedziane, gdy Ci mówię, jest OK

A najlepsze jest to, że zamiast wódeczki, jest sok

Zamiast kielonów, mój barek pełny jest bong

Ja to elegancki cwaniak, jak jebany James Bond

Przez to nic nie mówię, starcza jej moja obecność

To spacer po raju, nie jebany bieg przez piekło

Świętujemy, no bo jest co

Wylewamy szampany

A ja chociaż nie piję

Czuje się tak jak pijany

Bierze bucha, wsadza mi język do gardła

Jej usta smakują jak trawka

Jej śmiech działa na mnie jak kawka

Kładę łapę na jej pośladkach

Jadę autem bez prawka, ona nie zapina pasów

To gra spojrzeń i gra słów

Czasem gra wstępna, czasem nie, czasem chce seks od razu

Dla niej mam czas, a dla Ciebie brak czasu

Jej nie potrafię odmawiać

Zostajemy chwilkę dłużej w garażu

Bynajmniej nie po to, żeby pogadać


[Refren]

Tańczę na ulicy jakbym tańczył w klubie

Wybacz, że zawieszam wzrok na Twojej dupie

Lubię to, że lubisz, że żyję jak lubię

A Ty lubisz to, że rzeczywiście jest jak mówię

Tańczę na ulicy jakbym tańczył w klubie

Wybacz, że zawieszam wzrok na Twojej dupie

Lubię to, że lubisz, że żyję jak lubię

A Ty lubisz to, że rzeczywiście jest jak mówię


[Bridge]

W kółko kręci się świat

A więc wszystko kręci się w kółko

Mówi, że działam na nią jak stuff

Mówię jej, że tylko gdy jest bibułką

W kółko kręci się świat

A więc wszystko kręci się w kółko

Mówi, że działam na nią jak stuff

Mówię, że...