Released on November 11, 2015

Thumbnail

(I mam chęć by iść na przód, stać i spać ciągle)


[Refren]

Wstaję rano i mam chęć by iść na przód

A nie w miejscu stać i spać ciągle

Wybieram dłuższą drogę

Chcesz to wskażę ci skrót

Ale pamiętaj, że krócej nie znaczy prościej

Grunt to mieć za czym w ogień skakać

I grunt mieć kogoś kto w ogień skoczy za ciebie

Życie to nie tylko wstać i się nabakać

Oraz całymi dniami zajmować się nic nierobieniem


[Zwrotka 1: Zetha]

Gonienie

Ludzie zajmują się gonieniem za szmalem

Pragnieniem życia które mniej zabiera niż nam daje

Szkoda, że każdy tylko gada o tym zamiast wziąć się

Do roboty, nie sądzisz, że byłoby ci prościej?

Goście, zapierdalają do pracy na noc

Wracają do domu po pracy, ludzie do pracy wstają

I uwierz wielu wkłada w pracę swą staranie

Nawet jeśli śniadanie to kolacja, kolacja to śniadanie

Pot na czole od rana, na palcach odciski

Robię co robię i pierdolę to co myślisz

O tym mam co do roboty i wiem, że to cenią

W wolnym czasie hiphopy nie tracę czasu, czas to pieniądz

Pieniądz to czas, czasu na to tutaj mnóstwo mamy

Nie zjedzą nas, za bardzo wierzą w siebie te barany

Nie wierzą w nas w tym momencie im się odwdzięczamy

Co drugi tak leje wodę, że tu kurwa zrywa tamy

A my robimy te show, jestem ja, jest klimat w chuj

Choć czasem zastanawiam się co my ziom robimy tu

Nie myślę o tym kiedy na scenie stoję sobie z ziomami

Przez muzykę stoimy za tobą, a ty za nami


[Refren]

Wstaję rano i mam chęć by iść na przód

A nie w miejscu stać i spać ciągle

Wybieram dłuższą drogę

Chcesz to wskażę ci skrót

Ale pamiętaj, że krócej nie znaczy prościej

Grunt to mieć za czym w ogień skakać

I grunt mieć kogoś kto w ogień skoczy za ciebie

Życie to nie tylko wstać i się nabakać

Oraz całymi dniami zajmować się nic nierobieniem


[Zwrotka 2: Chaos]

Nawet nie wiem jak nalazłem czas, żeby napisać te zdania

Choć temat jak w sam raz, w końcu robota pochłania mi go najwięcej

Przemywam twarz, pierwsza zmiana, kurwa jak się nie chce

Towarzyszy już od rana myśl ta, może dziś to jebnę ziombel?

Ty, wolę się wyspać niż łapać w Kerfie drobne

Dziś mam jeden problem i przez to pójdę i tak tam

Wita się z zerem portfel, a zalegam w ratach lapka

Jeszcze, do tego spalam z dwieście blantów dziennie

To nie pomaga, co mam cash ten zakuć w sejfie?

Lecieć na zachód jak nie jeden w planach

Lecz to hajsów w przeciwieństwie do mych planów nie odkładam

Pierdolę jak rówieśnicy się wiozą

Niech biorą śluby, dzieci rodzą, rozwodzą

Chaos zerwany ze smyczy, filozof

Dziś po marzeniach leci na skrzydłach jak jebany ozon

Pierdolę jak rówieśnikom się żyje

Niech mają biznes, rodzinę i wille

Może donikąd dziś lecę na szyję

Pomimo tego z miną szczęśliwą

Bo wiem, że żyłem


[Refren: Zetha]

Wstaję rano i mam chęć by iść na przód

A nie w miejscu stać i spać ciągle

Wybieram dłuższą drogę

Chcesz to wskażę ci skrót

Ale pamiętaj, że krócej nie znaczy prościej

Grunt to mieć za czym w ogień skakać

I grunt mieć kogoś kto w ogień skoczy za ciebie

Życie to nie tylko wstać i się nabakać

Oraz całymi dniami zajmować się nic nierobieniem


[Zwrotka 3: Zetha]

Ty uwierz chłopaku, że to jest pracą dla nas

No bo, nawet jak nie zarabiasz to tu pracujesz nad sobą

Zamiast grzać fotele my zajmujemy się tą pracą

Doceniamy twą robotę, a więc ty uszanuj naszą

Mamy tutaj swoje grono co wiadomo tylko nasze

Ważne aby zostać sobą, czy zostaniesz się okaże

Za dnia my robimy swoje, żaden z nas nie spina się

Gdy nastaje na dworze noc podpalamy jak spinacze

Buduje coś jak murarz szanse mam jedną nie dziesięć

Twój plan synku legnie w gruzach, napraw to hydraulik #Czesiek

Mój styl się ziomeczku niesie w przeciwników mam wbite

To to czy się z Jacą wiezie pomalutku jak Sitek

Bokser, bo mam punche, ziomek patrz masz knockout

To strzał z glocka jak gram proste jak na sto chłopaku

Jedenastu chłopa weź tam popatrz, gdzie twoi ludzie

Co bronili cię jak adwokat, hę?

I gdzie teraz są? Niby są zajęci tyrą

Stary prędzej niż z tobą to oni są z twoją byłą

I za twoją byłą, widzę, że to kumasz, piątka

Ode mnie i od ziomka czyli w sumie dyszka poszła


[Refren]

Wstaję rano i mam chęć by iść na przód

A nie w miejscu stać i spać ciągle

Wybieram dłuższą drogę

Chcesz to wskażę ci skrót

Ale pamiętaj, że krócej nie znaczy prościej

Grunt to mieć za czym w ogień skakać

I grunt mieć kogoś kto w ogień skoczy za ciebie

Życie to nie tylko wstać i się nabakać

Oraz całymi dniami zajmować się nic nierobieniem