Released on September 10, 2021

Thumbnail

[Zwrotka]

Powiedz mała co byś chciała wiedzieć, ile można tak w ciszy siedzieć

Mów do mnie chcę ci opowiedzieć, o tym co codziennie siedzi mi na bani

O czym myślę dniami i nocami, jaki wpływ ma na mnie otoczenie

Wiem takich jak ja raczej ciężko skumać

Lubię tłum ale tylko w klubach, lęk wysokości mam a kocham fruwać

Nie zostawiaj mnie nawet na minutę, ze mną chodź no i chodźmy skrótem

Oni lecą po skarb my wracamy z łupem

Zmieniam flow ona biegi, ja na skórze dziaby a ona piegi

Marzy mi się coś co starczy na wieki

Filmy Tarantino nie Vegi chociaż te też polecą dla beki

Chce zrobić sos jak ziomal w Norwegii

Chwilo trwaj, pije Bombay w takich chwilach czas mógłby zwolnić lub się zatrzymać

Każde zdanie mogę wypowiedzieć w rymach, każde moje słowo ma poparcie w czynach

Śniłaś mi się zanim cię poznałem, wiedziałem gdzie mieszkasz zanim podałaś mi adres

Chwile z tobą są słodkie jak poziomki życie bez ciebie jest kwaśne jak agrest


[Refren]

Ona czeka, aż wpadnę (wpadnę), ona działa na mnie jak magnes

Chcę widzieć cię zanim zasnę, jak obudzę się znów chcę patrzeć

Naprawdę życie bez ciebie jest kwaśne

Jak agrest wbijam w nawi twój adres


[Refren]

Ona czeka, aż wpadnę (wpadnę), ona działa na mnie jak magnes

Chcę widzieć cię zanim zasnę, jak obudzę się znów chcę patrzeć

Naprawdę życie bez ciebie jest kwaśne

Jak agrest wbijam w nawi twój adres