WĘZEŁ

By Zero

On Nascar Inn

Released on February 11, 2018

Thumbnail

To skowyt z miejsc gdzie

Uśpione sensy chciałyby wzejść;

Zew wbija nóż w plecy

Ludzie jak hieny - ich "help!", to nie Beatlesi

Gram jak Re z wężem, "Destruction derby"

W piekle - gordyjski węzeł - tniemy!

Ej! Biorę na siebie ich grzechy

I serio mi czernią już zaszły powieki

Intel Core religii, z Medyny, do Mekki

Wierzymy, że nie śpisz, a i tak nałżemy jak psy

Jak nie widzisz winy, to nie widzi nikt

My wzrokiem wodzimy dokoła za niczym

Jak nomad, co oddałby duszę pustyni

Za fatamorgany, nie słowa i czyny

Do mnie zwracaj się ostrożnie - wiesz

Nie jak ofiary okrążeń - wstecz

I tak zegarów nie cofniesz - gniew

To nie koniec spięć, to nie koniec (niee)

Skopolamina, czy Flakka? - zapytaj diabła

Co lepiej lata: drony, czy flota na konta w Kajmanach

Na pewno, kurwa, nie auta jak w sci-fi

Wiem, że byś chciał, ale to nie ta bajka

Wdychaj i pal, i tak wyprane w Nascar

Pokazy światła, to owady w lampach

I chyba powtarzam się do porzygania - tak!

Wysycha Bajkał, głos się łamie jak Tsunami - Tat tvam asi

Za wodę z Marsa daliby spalić nasze lasy;

Dla dobra sprawy, ej!

Te wizje są realne jak dolary z gór Rothschildów

Dalej nie wierzysz i tak kroją cię z nich jak łapiduch

Mów mi kanarek, ich kopalnie to złoża bezwstydu

Czekam już tylko na podatek od wdychania syfu!

Lecimy jak filmy już

Nie ominiesz fikcji - CHUJ

Podane jak w TV skrót

Dla mas to jedyny loot

Wypinam jak piny z pól

Piony szachownicy - król

Stoi jak nabity słup

Wieże to niewinny łup

Sypią na niewinnych gruz

Ku pamięci ofiar z ich drapaczy chmur

Już wychodzą z siebie jak grzyby przez tynk

Ja pocę się ściekiem, nim polecą łzy

Przemakam, a znoszą błagania w szczeliny

Ich blade pojęcia i zmęczone rysy

To tylko turyści spod Jerozolimy

Choć nad twoim grobem stoimy już wszyscy

Via Dolorosa, z tajemnic fatimy

Duch poniesie niemy krzyk apokalipsy

Planeta jęczy jak ci z serwisów informacyjnych

Wszyscy zajęci sobą, dom wyniosą szabrownicy

Jesteś świątynią, wokół tylko nowe narkotyki

Zrobimy wyłom w tym, nie wpuszczaj ich za próg świątyni

Nie!


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]