ULRO

By Zero

On +ULTRA

Released on March 14, 2024

Thumbnail

[Intro]

Wszystko zaczyna się w głowie

Młody Bóg, gdy beton biorę na głowę

Jeden ruch, a całymi dniami się głowię

Na co się z nimi ustawić poza tym, że jeśli coś dają to biorę


[Zwrotka 1]

Zakola rzek, tory - kontenery, kłącza mapy jak polip

Nie możesz wejść - sorry, to zaplecza rzeczywistości

OB Jeden Pięć - sporysz, Eleuzis, maszty jak telesteriony

Jak ci się podoba ten świat - te kolory? - czarny, sześcienny i chory

Nie bijcie koni na oczach gawiedzi

Niejeden nadczłowiek w szponach schizofrenii

Nie Uber masz, kurwa, a taxi na bani

I widok na taxidermiczne organy

Co tydzień nowy ja - zjazd

Nie kojarz tego z nartami

W godzinę burzy ład - spokój co leżakował miesiącami

Mam to na sobie jak…

Zbroję a nadal potrafię się zranić

To widmo rozumu - samozapatrzenie co wszystko potrafi wyjaśnić

Uczyni sobie znak…

Znamię i siedemdziesiąt siedem razy

Przypomni o prawie odpłaty… ale nie wybaczy

[Refren] x2

Uuuuu wszystko zaczyna się w głowie

Młody Bóg, gdy beton biorę na głowę

Jeden ruch, a całymi dniami się głowię (a całymi dniami)

Na co się z nimi ustawić poza tym, że jeśli coś dają to biorę


[Zwrotka 2]

W żyłach mam Mekong, Styx, Lete

Czas apokalipsy

Sypie się beton, jak mleko pod nosem masz… idź lepiej wytrzyj

Liczy się tempo, zryw

I tak mety nie zobaczysz nigdy

Jak idziesz na rekord

Najwyżej pod celą się policzy, policzy, policzy

Policzy, policzy blizny

Tonę jak Omara Sanchez

Dusza na ramieniu

Wychowany w klatce

Samary ciężkie jak sumienia - sam wiesz

Nikogo w promieniu układu planet

Stoimy w cieniu napromieniowani

Nie mam nadziei wypielęgnowanej a

Krzaczaste myśli i kwaśne dywany

Kolejny raz wszystko poodwracane

W Nascar od dawna do góry nogami

Z roku na rok coraz większe spalanie

I tli się gdzieś między zębami dynamit

Jak gonią cię duchy a jesteś Pac-manem

To tylko widma przesuwanych granic

Takiego kaszlu nie wyleczysz tranem

Niektórych pacjentów nie wyleczysz za nic

[Refren] x2

Uuuuu wszystko zaczyna się w głowie

Młody Bóg, gdy beton biorę na głowę

Jeden ruch, a całymi dniami się głowię (a całymi dniami)

Na co się z nimi ustawić poza tym, że jeśli coś dają to biorę