Released on March 31, 2017

Thumbnail

[Intro]

Znowu mam bompu, bo...

Znowu mam bompu...

Znowu mam bompu, a z zen ''z''...

(Znowu mam bompu...)

Z zen ''z''...

Zero...

Znowu mam bompu, a z zen ''z'' jak zero

(...bompu, a z zen ''zet''

Czekaj, czekaj...)


[Zwotka 1]

Znowu mam bompu, a z zen ''z'' jak zero spokoju

Zacieki z potu i biel kredy na twarzy bez oczu

W ''Finnegans Wake'' sens zamieni bezduszny rozum

To tylko kości i stres, bo resztę oddałem bogu

Oddaje pokłon stopom, siebie oddaje, namaste

By twoje słowa i sądy stały się dla mnie rozkazem

Miłość jest mową aniołów, dla nich ta mowa jest prawem

Ty za to zginiesz tu z rąk, które są twoim ciałem

Które są twoim ciałem - ja za to ginę tu z rąk które są moje, moje

A, mogę uchylić przed tobą zasłonę

To światło, co chyli się samo ku sobie

Nie zejdzie do ciebie, jeżeli nie weźmiesz się w nawias

Jak fala, gdy przemawia morze

Ten oddech przemawia tchnieniem

Przez twoje ''wiem, że nic nie wiem''

Gdy się potykasz o śmierć (ej)

Mówisz '' to jawa, a śnie zjawy jak Makbet - krew''!


[Bridge]

Ma-ky-ō - makyō, makyō (x4)

Wiesz, że to tylko... (x8)


[Zwrotka 2]

Ja znowu nie mogę nie myśleć o Tobie

To pragnienie kłuje jak ciernie w koronie

Ja dla niego pewnie znów przejdę przez ogień

Gdy modlitwy myśli mi zaplotą w czotkę

''Pustynia rośnie'' i biada tym, którzy od dawna nosili ją w sobie

Znów robi się duszno w tych waszych oazach, od obu Ameryk po Moskwę

I wiesz, że mokniesz bo piję, a potem płoniesz, gdy palę

Wdycham opary kadzideł, a i tak tonę w Jordanie

Sumienie moknie, gdy piję, a potem płonie, bo palę

Wdycham opary z kadzideł, a i tak tonę - amen!

Mogą nas chrzcić i hartować, non stop jak potop i pożar

Popatrz na ludzi jak Goya, zobaczysz trupy w ubojniach

Przemija postać świata, fakt warty odnotowania

Jak Kali kalpy kala, brak zaufania w nas

Wiara ma świadka i czas, znakiem Jonasza jest strach

Że to nie szansa, a zdrada i raczej tau niż ankh

To jak Szambala, u bram nowego świata, znów sam

Ostatnia stacja to czaszka, o ściany gra jeden takt

Dla władzy świat to granit, za taki ład chcą ranić

I za to kat ma zabić za nich, znika cień szansy

Gdy krzyżują plany na nim - ''Eli, Eli lema sabachthani''...


[Outro x8]

Wiesz, że to tylko...


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]