Released on September 3, 2017

Thumbnail

[Intro]

Z-Boy, Nazca 02

Secret tapes, Zero (o kurwa)

Grubo tu leci ten bit, ej

Słuchaj tego, Zero, Zero, Zero

Leukocytowaty, ej


[Zwrotka 1]

Jak cię widzę, tak cię piszę, więc rysuję linie

Mnie nie złapią glitche nawet, ale nie zbieram na zabieg

Jak lekkie asymetrie łamię takie same twarze

Zrywam ci z karku metkę, szmaty nie chcę w mojej szafie

Nie chcą mnie tu - nigdy mnie nie chcieli - wiesz

Z małpich biznesów to znają już tylko Bathing Ape

Nie mam celu - i chyba już nie chcę mieć

Do twardych reguł morderczy dystans jak Splinter Cell

Wiesz już, że killer whale, gdy wbijam, kurwa, z piskiem

Fx jak Michael Bay, choć nie kręcę się jak spinner

Stroję se żarty z gierek i "Mantry" gram ze Świtem

Znowu se tańczę rave'y pod experience - co za życie!

Jak widzę ten ig gang, wiesz, nie wiem już o co tu idzie

Nie będę cię gonił za fake fame, se latam po swoim rewirze

Tu każdy zaczepia jak "Hey, girl" - już czaisz subtelną różnicę

Bo nie mamy twarzy wydziabanych, synek, a polecisz z nami jak Igi i Pikers - leć!


[Refren]

Jestem Hashashin, czaisz, znam to, kurwa, od podszewki

Chcesz zdzierać ze mnie maski, twarzy i tak nie prześwietlisz

Jestem Hashashin, czaisz, znam to, kurwa, od podszewki

Chcesz zdzierać ze mnie maski, maski, maski - chodź


[Zwrotka 2]

Co za, co za, co za, co za, co za, co za życie, idę

Poza poza poza wasze pozy i pozycje - ej

Dla oczu to ciągle za wiele

Dla uszu wciąż jakby za mało

Jak dupa do przodu, na ciele tak

Że w tyle rozumu jej brakło

Mam miliony obiekcji, biegli nie mogą uwierzyć

Ale cię przyjmę tak jak brata, nawet kiedy skrewisz

Się nie obrażam na cały świat za normalne błędy

Sam stale zbaczam z obranych ścieżek jak epileptyk

Nie jestem święty - jak Rydel też spotykam samych niewinnych

Jak palimy setki - to tak żeby inni się z nami napili

Znów nie mam pieniędzy - to chyba karma tych co uwierzyli

Że nie wszystko wraca jak proste wyniki i dopiero gdzieś tam po śmierci się wyśpisz

Se siedzisz na Wiki, bo nawyki takie, że zdechniesz jak zabiorą wifi

Za małe witryny na szyby tych wizji, wystaję za ramy opinii

Zerami jak ryby nęceni za liczby się stają trybami maszyny

Polecę se luźno jak Milli Vanilli, a ty na to, suko?

No spróbuj się zdziwić


[Refren]

Jestem Hashashin, czaisz, znam to, kurwa, od podszewki

Chcesz zdzierać ze mnie maski, twarzy i tak nie prześwietlisz

Jestem Hashashin, czaisz, znam to, kurwa, od podszewki

Chcesz zdzierać ze mnie maski, maski, maski - chodź