Ground Zero

By Zero

On Ja to ktoś Inny

Released on February 3, 2016

6K Views

Thumbnail

[Producent: Apriljoke]


[Zwrotka 1]

Nie pytaj o prawdę jak Szaweł, na pewno nie znajdziesz jej w Tarsie

Summa cum laude, summa cum laude dla nowych doświadczeń

Już wita Damaszek te usta i twarze jak wóda i ćpanie, to suma objawień

I nie mogę odbić od nich przeciwności

Tnę jak Apelles gdy czekasz na wezwanie

By otworzyć oczy ospałe na racje, bo połowy znaczeń to wiki nie znajdzie

Te pliki wypalę, na stałe skojarzę je z wami jak Malick obrazy na taśmie

"Hack the planet", choć masy puszczam w niepamięć, jak Dante

Nie rzucę wszelkiej nadziei na pastwę walki o władzę

Nie szukaj kalki, nie znajdziesz, idę jak kalkin i miażdżę

Gdy to powtarzasz jak mantrę, odraczasz samozagładę

Ty przychodzisz do mnie po nowe wrażenia

Ja nie poukładam ci życia jak Jenga

Wciąż szukam człowieka, a on vice versa

Wykręca się stale jak bóg u Richtera

To szepty sumienia, co nie ma już głosu

Wyklęty jak "Teatr i jego sobowtór"

Zaczynasz od zera i nie ma odwrotu

Weź sobie do serca to credo jak shogun

W szoku jak Neron, gdy płonie piekło, nie dusze

To tylko słabe konstrukcje, istota rzeczy nie runie... nigdy

(nigdy... nigdy)


[Refren]

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Jak pressing na twardy reset, ej

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Coś więcej niż to, że jesteś, wiesz

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Gdy ponad to zawsze jeszcze gdzieś

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Bo wytnę im te projekcje w pień


[Zwrotka 2]

Liber al vel Legis nie Anton LaVey

Różnica jak Nietzsche i Michel Onfray

Gradacja leveli, gdy naciskasz play

Wyrywa z depresji na Mount Everest

Wy wodzicie wzrokiem jak dzieci we mgle

Ja wodzę was słowem po nieznanej ziemi

Te skale są nienamacalne jak sen

A czujesz, że sensy zakładają zenit

Nie muszę pytać o dystans zasięgu pomiędzy nami

Bo dawno zerwałem łącza skacząc w ramiona przepaści

Ten Panopticon jak Foucault widzę oczami ofiary

Uwolnić maszyny przy tym to zniszczyć w nas automatyzm

Ty może nadążasz, do kogo ta mowa, gdy mówię do rzeczy

Jeżeli dociera, sam zdołasz określić

Jak trudno się przebić do nieżywych źrenic

Docenisz, że między wierszami znaki chowam

Gdy po tych tropach sam w końcu dojdziesz do złota

Znów wchodzę jak słońce w układy ze światem

Ten taniec mi służy jak Lully i Vatel

Odmieniam tytuły przez niepoliczalne

Gdy reszta rozważa dylemat jak Hamlet

Odnajdę spokój gdzieś w oku cyklonu, gdzie

To wszystko w ogniu przemiany stłoczy się wokół mnie


[Refren]

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Jak pressing na twardy reset, ej

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Coś więcej niż to, że jesteś, wiesz

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Gdy ponad to zawsze jeszcze gdzieś

Ground Zero, Ground Zero, Ground Zero

Bo wytnę im te projekcje w pień

Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska