CONCRETE/1

By Zero

On Nascar Inn

Released on March 11, 2018

Thumbnail

[Intro]

"Pa, chłopaki - pa, pa

Chciałbym posiedzieć, aleee…”


[Zwrotka 1]

Mój Sabbath jest Wild One

Dusze jak sadza czarne

W czarnych oprawkach szkła

Tną życie w cut-up

Wciąż mijam auta, choć dla nas

To sceny w klatkach, jak Ballard

Wróżę im fast cars crash - za słowem NASCAR

Mam lekki falstart w planach

Leki to sci-fi, w dawkach

Takich, że pali cie w kanał

Plastik po kapsach, wsiadaj!

Waha już w kablach - płyniesz

Ogień na tarczach - z dymem

Pożenię świat, bo się wożę, tym w tyle

Zostawimy bagaż zrzuconych wylinek - grrrra

Znów wyrzucam ciebie i wyrzucam siebie

Za burtę pokuszeń, ich mury z uprzedzeń

Nie chronią przed pędem

A nawet jak chronią, to i tak wyjebię w nie

Sto na godzinę i jebie mnie

Czy wbijam w rodzinę, czy w DPS

Ściany za cienkie, w ten Legoland

Wbijam na pełnej jak TGV - weź!

Ściany za cienkie w ten Legoland

W ich lego, lego, lego, lego - ha!

[Refren] (x2)

Bo chcę tak upadać, by w locie - w locie - wyglądać, kurwa, ślicznie

I tak dachować, by concret - concret - mieć zawsze pod sufitem

Na dachu dwa zera, a mnożę - mnożę - przez nie te wszystkie mile

To tak absorbujące, że z tych równań już nie wyjdziesz, nie!


[Bridge]

„… chłopaki, pa, pa

Chciałbym posiedzieć, aleee… ”

Jadę

Wściekły jak Kenneth Anger

Wściekły jak Kenneth, ej


[Zwrotka 2]

Wściekły jak Kenneth Anger

Jak Scorpio wyjdę z siebie

I zbiję pionę z Refnem

W Hotline Miami arcade

W gaz niczym Booth w Blue Velvet

Znam jak Swobodny jeździec

Bezdroże, którym jedziesz

By z bólu wyć na zjeździe

Wake! - znasz już ten bieg

Znowu przyspieszam i robi się gęściej

Tnę pustynię wszerz

Żyję tak szybko, że gnie karoserię

Gdzieś próbują wzejść

My za horyzont, bo to raczej western

Jak Lucky se strzelam i już nie uciekniesz

Bo zawsze o krok, nawet przed swoim cieniem

Wiem, że nie chcesz dłużej ufać wszystkim

Zaufaj im, a cię zwiozą na pizdy - skrrrttt

Łapa i se lecę na poślizgi

A mam taki kaprys, by cało z nich wyjść #drift

Wbije w nią siódmy i zapalą znicz

Przy szosie duchy na stopa jak Beat

Synowie burzy, ta droga to film

Jak lubisz, to luz, nie - to kosa i giń

Kosa i giń (x4)

Jak lubisz, to luz, nie - to kosa, kosa!

[Refren] (x2)

Bo chcę tak upadać, by w locie - w locie - wyglądać, kurwa, ślicznie

I tak dachować, by concret - concret - mieć zawsze pod sufitem

Na dachu dwa zera, a mnożę - mnożę - przez nie te wszystkie mile

To tak absorbujące, że z tych równań już nie wyjdziesz, nie!


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]