Released on January 5, 2016

6K Views

Thumbnail

[Intro]

"You weak people. You’re all weak fucking people. You’re victims! You people are fucking sick!"

Smells like teen spirit, aha, ta...


[Zwrotka 1]

Sam nie wiem już kto jest ofiarą – a ty

Te szepty jak dziennik z duchowej mielizny

Tu w krzyżowym ogniu hartuje się styl

To cena wolności i fałszywych wizji

Przerwana lekcja muzyki – policzę blizny jak CV

Ułożę w spisy prace nad nimi

Widzisz światło jak minaret, ale ciągle gaśnie escape

To neony nowych planet rozjebane w pył jak po dmt

W te wody wejdę raz jak Hades Letę znam

To własny Trafalgar, gdy się odbijam od raf

Wracam do źródeł, mam suszę i tak nad ranem

Próbuję szukać wymówek, choć sam się w nich nie połapię

Po mapie krętej jak serpentyny i ciemnej jak nyks iść

Się biorąc za siebie choć siebie biorę za nic - nic

"Medice, cura te ipsum" - znam to dobrze jak przybój

Wrażeń do zmysłów, ze szczytu nie widać twarzy

Ich rysów nagich od prawdy

I wstydu nagich od prawdy

Do-prawdy nie widać pasji

I walki sam szukam ostatniej stacji


[Refren]

My jak Holly i Kit, nasze sny niszczy Badlands / nasze sny niszczy bad... bad

Trip znów wbija w ziemię jak z Jefferson Airplane / jak z Jefferson Airplane... nie

Nie ziści się sweet dream jak Dean mijam eden / znów omijam eden

Strach wita już u drzwi dwadzieścia siedem / klub dwadzieścia siedem


[Zwrotka 2]

Jak Malcolm z Dope, tyle, że dalej niż on

Życie jest tylko półcieniem idę i tracę wzrok

Bo niosę prace i dom jak William D-fens broń

Boże bym poległ na prostej jak Coltrane ogrywam noc

W noc się boję, że koniec wyznacza drogę miernocie

Wciąż pytasz kiedy efekty doceń, że apetyt rośnie

Nie chcę się potem tłumaczyć, to wcale nie tak jak myślisz

Bo wolę spacer przez Paryż niż rajd po red light district

Dopóki pamięć widoki roztacza

Ja feruje sądy jaskrawe jak sawant

Ofiaruje siebie a łaskawie w zamian

Dostaje obiekcje i oczekiwania

To samotność w tłumie nie umiem się odciąć

Chociaż celuję nie trafiam w nikogo

Niosą zadumę jak ulice w Tokio

Dla mnie to tylko ich fałszywa skromność

A wczuwam się w ludzi w ich życia

Nie pytaj co dzisiaj, bo nie wiem co będzie wiesz

Wierzę głęboko, że wszystko da się znieść

Może to budzi twój śmiech choć z trzewi gorzkich łez

Znowu cynicznie jak Brecht; show me the way to the... next


[Refren]

My jak Holly i Kit, nasze sny niszczy Badlands / nasze sny niszczy bad... bad

Trip znów wbija w ziemię jak z Jefferson Airplane / jak z Jefferson Airplane... nie

Nie ziści się sweet dream jak Dean mijam eden / znów omijam eden

Strach wita już u drzwi dwadzieścia siedem / klub dwadzieścia siedem


[Outro]

Koleś się zatrzyma, przecież nas widzi

"I know..."

Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska