AD Ground Zero/Makyo

By Zero

On Ja to ktoś Inny

Released on April 7, 2017

Thumbnail

Rzeczy nie zapewniają oparcia

Na chwilę, na moment, na jakiś czas

I tak zdaje się, że to wieczność

Jak zwykle staję przed lustrem

Pytam siebie w odbiciu "Kim jesteś?"

Teraz, gdy wszystko traci znaczenie

Jestem bez jakiejś reszty, a jednak jestem

Wiem, reszta to śmierć i jej puste mieszkania

Przykra, monotonna kadencja śmierci

Śmierć na książkach - jak kurz

Śmierć na stole

W szklankach pustych ponad miarę i pełnych po brzegi

W butelkach po piwie

Na resztkach jedzenia

Śmierć u sąsiada za ścianą

Japońska śmierć jak ptak na gałęzi

Śmierć na łóżku

Śmierć na podłodze

Śmierć w koszu z bielizną

Śmierć na powiekach

Śmierć nakłada maskę wieczności

Strząsam śmierć z butów, bo muszę się jakoś z tego wydostać

Skoro zdołałem ustać na nogach, ze śmiercią na szyi

Ukrzyżowany

Pójdę dalej - teraz ja i zawsze już ja

Jeśli zachowam te chwile w pamięci

Jeśli zapomnę - bez obaw, śmierć znowu mnie zwabi

Jak nieostrożne znudzone zabawą dziecko

Ulegnę namową, pójdę za śmiercią, zrozumiem

Żądam spokoju wyłącznie dla kości - a reszta niech drży i płonie

Teraz, skoro ten całun spowija noc i tak już ciemną bezgwiezdnie

Teraz dopiero czuję, że żyję, że mogę iść dalej - więc idę