Released on March 3, 2016

Thumbnail

E

Zwoje i punche są tylko chuja warte

Twój rap jest tak chujowy że nie dostaniesz za to renty

Mój jest taki że już wchodzisz po niego na torrenty

Dwudziesta trzecia linijka a ty już leżysz w grobie

Dwudziesta czwarta a twoja rodzinka już jest w żałobie

Jestem Jak Merlin (jestem czarodziejem)

Jesteś jak Monoklina (ciekawi mnie twoja mina)

Tak tak to już był ostatni punch (o wciąganiu chuja)

Dobra chyba wpierdoliłem już lunch (pora na rozjebanie gnoja)

Drganie rąk? boisz się? moja ksywa to #pająk

Rozpierdolę cie w mak? żebyś się nie tylko nie zająkł

Ciąg słów to ja, rurociąg to ty

I teraz powiedz jedno - że ty jesteś better than me?

Chyba kurwa powinienem zmienić ksywę na Eminem

Najpierw pokaże ci moje skille tym właśnie egzaminem

Rozpierdalam ciebie chociaż to jest diss numer jeden

Mógłbym to zakończyć ale aktualnie jestem w Eden

Wbijam znowu, Pora robić te techniki

Ty nawet przez cztery pory roku uczenia się nie zdałbys fizyki

Zmieniam się na freestyle robię to idealnie

Nawet jeśli zdałbyś technikum, to raczej chujowo dałnie

Kolejne wersy, kolejne strzały

Nauczyciel fizyki wystawia ci kolejne pały

Twoja niunia, tego jeszcze nie było

Oznajmiła że pogrążyło cie liryczne arcydzieło, elo

Jak widzisz zmieniam się jak paru ludzi swoją dusze

A ciebie kurwo na tym dissie za chwile uduszę

Może cie o coś jeszcze pizdo poproszę

Weź się zabij teraz albo cię wypatroszę

Pisanie linijek wcale nie jest trudne ani nudne

Obczaj teraz, właśnie cię wpierdalam w trumnę

Przebiłem liczbę pięćdziesiąt linijek synu

W dodatku ciebie zdziesiątkowałem skurwysynu

Koniec z pisaniem czwórek nie sprawia mi to frajdy

Wole napierdalać na ciebie złowrogie rajdy

Gandyk i Gabrysiak to dwie litery

Wiktor i Punche to razem cztery

Jeszcze jeden wers i jest ich sześć

Ósmego pierdole bo wole cię już zjeść

Nie wiem ile ich jeszcze potrzebuje

Te wersy są jak kule, żadnych nie żałuje

Lecę z flow, te techniki są magiczne

Ty nawet nie wiesz co oznacza słowo "liryczne"

Po tym dissie nie będziesz nic mógł znieść

A żeby napisać jeden słaby wers

Będziesz musiał zjeść tabletek z sześć

Ta, chwila przerwy i lecę dalej

Weź tylko mi energetyka mi nalej

Robię to strzała ty ziomek wypierdalaj

Dalej będę kleił te wersy, a z ciebie zrobię Nejmara, dobra nara

Nie! jeszcze cie tutaj przelecę

Przepraszam przez przegraną twą

Przerażam cię co jest grane ziom?

Twój rap jest od zawsze darmowy

Mój to akurat zajebisty dar mowy