Released on November 6, 2020

Thumbnail

[Refren]

Ubieram z szafy najlepszy drip, nikt nie zobaczy jak MTV

Szyję ubrania dla setki żyć, mogę się zaszyć do śmierci w tym

Łamie zasady, bo chcę mieć zysk, każdy tu dba o swój benefit

Każdy bada swój profit, nie szuka pomocy

Wciąż szukam emocji, pracuje na siebie nie wydzielam porcji


[Zwrotka 1]

Jeżdżę nocami i patrzę na drzewa, tak przygotowany jak zajdzie potrzeba

Ty nie daj się zranić jak patrzysz na teatr i nie daj się zabić jak chcą Cię zajebać

Nie mogę naprawić czegoś czego nie ma, nie mogę zostawić czego nienawidzę

Zbieram pieniądze, żeby się rozpieszczać i zrobić donation dla dzieci w Afryce

Nie pytaj jak żyć, nie jestem najlepszy w tej lidze

Tylko wbijam na beat, opowiadam co widzę

Robię sobie trip jakbym był na Florydzie

Wróżę sobie z płyt jakbym był jasnowidzem, wróżę sobie z płyt jakbym był jasnowidzem

Jakbym był jasnowidzem, jakbym teraz to widzę


[Zwrotka 2]

Na mej drodze wchodzę Ferrari albo Aventador

Kiedy wchodzę to otwieram im bramę, butterfly doors

Pytasz co jest, ja nie pytam po co chciałeś to wziąć

Nie jestem Bogiem, ale dzisiaj znów wpisałem GodMode

I wish I cut them, motherfucking hennys, zrobić trap

Idę przez miasto z nowym plecakiem pełnym drogich szmat

Nie wiem za bardzo, co dzieje się

A ty nie szukaj wad w ludziach, lepiej zobacz sobie jaki jesteś sam buzia

Niby fajny, ale co chce dziś zrobić z nami

Nie chcę dziś naprawiać niczego co nie da się naprawić

Jestem tu, za plecami tylko zaufani, chcemy coś tu po sobie zostawić

Jestem tu żeby sprawiać, że w końcu będzie okej

Będziesz mogła się zabawić tak jak tylko tego chcesz

Musisz też zarabiać cash, żebyś mogła tutaj żyć tak jak lubisz


[Bridge]

Tanie wino, kluby, setki dziwnych ludzi

Kilogramy dumy, przejebane stówy

Niby wszystko jest dla ludzi, czysta koka tu nie brudzi

Pokaż trochę czystej duszy, nie chcę widzieć twojej dupy

Nie chcę widzieć twojej mordy, nie chcę życia mieć na skróty

Chcę to przeżyć bez litości, chcę to przeżyć dla tych ludzi

Więcej wartych znajomości, czemu znów się wszystko burzy

Kiedy nie ma tu miłości


[Refren]

Ubieram z szafy najlepszy drip, nikt nie zobaczy jak MTV

Szyję ubrania dla setki żyć, mogę się zaszyć do śmierci w tym

Łamie zasady, bo chcę mieć zysk, każdy tu dba o swój benefit

Każdy bada swój profit, nie szuka pomocy

Wciąż szukam emocji, pracuje na siebie nie wydzielam porcji