Released on November 29, 2014

38K Views

Thumbnail

[Intro]

Joł, Zet Be U Ka, boj boj boj boj

Zet Be U Ka joł i Es El Wu Aspiration Crew

Skurczybyku sprawdź to

Zet Zet Zet joł

Zet Zet Zet joł


[Refren: Sztoss]

Płynie w nas ta młoda krew

Wiesz dobrze, kto przejmuje tu ster

Pamiętam, jak krzywo patrzyłeś na mnie

Nie sądziłeś, że się w tym miejscu znajdę

Młoda krew płynie w moich żyłach

W to co mówi hejter chuja wbijam

Zawsze dajemy sto dziesięć procent

Zbuku i Śliwa razem ze Sztossem


[Zwrotka 1: ZBUKU]

Młoda krew we mnie drzemie, daj mi bit, nie zmarnuję

Daj mi bit, bo go czuję, a ta krew już buzuje

Choć nie jeden się pluje, to czuje tą swoją niemoc tu

Stawiałeś na mnie krzyżyk, dzisiaj cię to zwali z nóg

Jest ze mną Śliwa tu i chuj w wasze zawistne mordy

To ciężka praca sprawiła, że jestem dziś w tym dobry

To młodych ludzi hordy na koncertach w całym kraju

Piątka dla kumatych załóg, wciąż na jointowym haju

Z szacunkiem do weteranów, przetarli nasze drogi

Szacunek tu dla każdego, co serce w tą grę włożył

Jestem gniewny, bo młody, a kłody spod nóg wybijam

I tak tu siekam te wersy, że to hejterów zabija

Sączą jadem jak żmija, ja znów wbijam na scenę

Jestem tym samym miśkiem, nigdy się już nie zmienię

Młoda krew we mnie drzemie, ha zajob ZBUKU

I taki benger, że streetem znów się dokuje w YouTube


[Refren: Sztoss]

Płynie w nas ta młoda krew

Wiesz dobrze, kto przejmuje tu ster

Pamiętam, jak krzywo patrzyłeś na mnie

Nie sądziłeś, że się w tym miejscu znajdę

Młoda krew płynie w moich żyłach

W to co mówi hejter chuja wbijam

Zawsze dajemy sto dziesięć procent

Zbuku i Śliwa razem ze Sztossem


[Zwrotka 2: Śliwa]

Często mnie chwalą, mimo to nie uderza w łeb sodówka

Ręce się palą do roboty mi tu jak start lufka

Zimna krew, młoda krew, nie martw się o jutro

W nas ten potencjał jest, wiesz - drugim domem studio

Późno znów wyląduje na chacie po nagrywce

Puść to, wiem że poczujesz, hejtów to chowa żywcem

Chuj w to, że krytykujesz, plujesz zawiścią no bo ci nie wyszło

Nie ma momentu bym kiedykolwiek się przejął taką jak ty pizdą

Wszystko w temacie, wracam by hipnotyzować tłum

Wrzuć na luz bracie, w planie na dziś gruby bajzel tu

Są, jest stypa, na bitach jestem mordercą

Znów wbita i wypad, gdy krzyczą pod sceną - wiem to

Śliwa, Zbuku - dwóch zuchów, wiarygodni na bruku

Ty negujesz to, polecam badanie słuchu

To młoda krew, suko, usuń z playlisty tych pozerów

Sceny przyszłość w naszych rękach, więc przenigdy w nas nie celuj


[Refren: Sztoss]

Płynie w nas ta młoda krew

Wiesz dobrze, kto przejmuje tu ster

Pamiętam, jak krzywo patrzyłeś na mnie

Nie sądziłeś, że się w tym miejscu znajdę

Młoda krew płynie w moich żyłach

W to co mówi hejter chuja wbijam

Zawsze dajemy sto dziesięć procent

Zbuku i Śliwa razem ze Sztossem


[Verse 3: ZBUKU]

Liczę tylko na siebie, siebie pewien na Amen

Nic mnie więcej nie złamie, muzyka to mój testament

To co po mnie zostanie, na Amen, to co mam w żyłach

Droga, którą wybrałem i której będę się trzymał

I mnie w tym wspiera rodzina, fani robią ten hałas

Kiedy gramy koncerty to się po prostu tym jaram

To mi żyć tu pozwala, wtedy czuję, że żyję

Dziękuje Bogu i fanom, to wy dajecie mi siłę

Młoda krew w mojej żyle, w chuj ciężkiej pracy

Dużo szczęścia od losu, że kiedyś ktoś mnie zobaczył

Z internetu cwaniacy, rodacy, zawistny naród

Tak bardzo nas nienawidzą, bo się udało tu paru

Morda! Do budy! Waruj, ziomuś lecę po tobie

Młoda krew w mojej głowie, te tracki płoną jak ogień

Dla tych ziomów i kobiet puszczam to w obieg i leci

Przez cała Polskę w membranach u tych dorosłych i dzieci