Dilema

By Zawada

Thumbnail

Zawada to zwykły blokowiec

Będę nawijał o hajsie, ale jak już go zarobię

Na razie (?) i w sumie luzik, byku

Robię rapy po godzinach i czasem w godzinach szczytu

W korkach - w moim mieście budują ronda

Rozkopali wszystko w pizdu, ale się nie śpieszę, morda (ą)

Robię sobie rolling santa fe

Jedni mają déjà vu, inni mają teżewe

Pierdol się!

Otwieram te drzwi, idę z buta

Słuchawki na uszach, w słuchawkach 2Pac

Nie jaram, a zajarałbym szluga tutaj

A baba ta stary - mi z bara - ja z buta jej

W cyce!

Jak ja to kocham nienawidzić

Nawet moja wyobraźnia, byku, cierpi na nerwicę

Uśmiech się, bo przecież nic się nie stało

Miłego dnia życzę - spierdalaj być starą gdzie indziej

Ostanie słowa "tylko myślę"

Zawada to dobrze wychowane bydle

Wychowane przez mamę, ale zniszczonе przez system

Oczy mam zaspane, czеmu nie iść na łatwiznę, co?

Bo na chuj mi satysfakcja

Skoro posiadając ją zajebali by mi kwadrat

W rapach - słyszę tylko "bla bla", a w aucie mi padła sonda lambda i w chuju Was mam

Czy trafiają te pasma na pętlach?

Chcę wyrwać chwast, a później go skręcać

Przyspieszać jak (?) i dres mieć jak Skepta

Jak Musk - mózg z marsa, jak Dante wyjść z piekła (ą)

Na piedestał - kiedyś mieliśmy pieska

Fajny był, no ale zdechł nam

Razem ze starym zakopałem go w czereśniach

Czy to fikcja literacka, to weź se oceniam sam

Zjeżdżam!

Nie myślę o konsekwencjach

Natłok myśli tłumi odrobina zielska

Nie bądź mięczak - mogę tak w nieskończoność

Dla mnie to proste rymy, a dla Ciebie "ja pierdolę, co on odpierdala"

Idę jak tur, idę jak taran - lecę wśród chmur i płynę jak katamaran

Bity ryj jak dzik, a jak klip to (?), dużo czasu w monopolowym jak Daras

Kupa ludzi nie skumała, a żyją na marianach

To moje solo-bragga na moje mogą udawać

Jak Mojo Jojo mózg ci wypierdala

Jedną nutę piszą w tydzień, a i tak w kurwę zjebana

W tydzień to bym rymem przyjebał Harlana Cobena

To nie ściema - wypierdalaj, bo ci zrobię Seana Paula Def Jama

Kiedyś, mordeczko, miałem idoli, a dziś ich nie mam

I przestań mi pierdolić o swoich problemach

Te kilka wersów, to moje przemyślenia

Jedni mają z tego bekę, byku, a ja jej nie mam

Zawsze na śmiesznie, a w głowie Dilema

Siema