Released on September 9, 2015

28K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Typy od baletu jacyś zmarnowani

My z ziomkiem nienaćpani zostaliśmy sami

Jak chcą coś naprawić, jak są wciąż na bani

A hajs to na dragi tak łatwo nagrali

Wychodzę na słońce w przepoconej koszulce

Jestem na kacu po winie nie wódce

I wiem, że noga podwinie się wkrótce

Ale i tak kurwa żyję tym

Choć ludzie mi mówią, że jestem głupcem

Sam nie przyjdzie szmal w gotówce

Nie chcę żyć w tym szarym gównie

Ale i tak kurwa żyje w nim

Pokaż mi co stoi, po melanżu na stole

Żaden ze mnie stoik, tylko tyle ci powiem

I nie powiem ci kim jesteś

Sam najwięcej wiesz o sobie

Ty sam wiesz co masz w głowie

Chodź ocenianie jest w modzie

Ja tego nie robię, ja tego nie lubię

Są ludzie co opisują życie na facetubie

Życie w ciągłej nudzie, ugryzień nie czuję

Mają krótkie łańcuchy, więc chowają się w budzie

W swoim świecie ze złudzeń, siedzą w norach bez okien

Nawet Riddick nie ogarnie tej ciemnoty wzrokiem

Dalej widzisz? Czy krzywo patrzysz?

Ty to dalej trybik? Czy wiedziesz żywot maszyn?

Czy jesteś w klanie naszym? Szerszy horyzont znaczysz?

Czy już połknąłeś haczyk? Wierzysz w to że coś twój żywot znaczy?

Ja tu mam swoich graczy i z nimi gram

Razem tworzymy LAN


[Zwrotka 2]

Muzyka zmienia świat, już kumam przez nią sporo

Mój nabrał barw jak gameboy color

I ty chat ban masz nie kłap gębą kolo

Bo ci wyreżyseruję horror; Guillermo del Toro

I zapłacą słono, za to ze tyle pieprzą

W winie, rozwiązują się ozory wieprzom

Kminię, żeby moja muza była lepsza

Żyję, tym i tą ciągłą podkrętką

Mów mi, milion pomysłów na minute mam

Dostałem zero od przemysłu, który się na sztuce zna (jebać ich)

I tak się tłukę sam

Rzeźbię pomnik własnym dłutem

Jestem samoukiem

Samorodkiem rapu, noworodkiem krachu

Po tysiąckrotnie machów tu ściągnąłem z baku

Na każdym nowszym tracku, jeszcze mocnej łaków gniotę

Ej ty synek masz w baku wodę

Tankuj może jeszcze więcej wódy

Twój mózg się czuje jak pies bez budy

Za te wersy mnie ktoś tez znielubi

Bo kurwa umiem się wieźć bez sumy?

Ten tekst jest gruby, jak dupa twojej dupy

Nie wiem gdzie jest 2Pac i inne twoje duchy

Idę po trupach, tych co chcą ograniczać moje ruchy (kurwa)

Uważać na moje buty