FUTURE TRUNKS

By Żabson

On HOLLYWOOD SMILE

Released on February 7, 2025

Thumbnail

[Intro]

Ej


[Zwrotka]

Pod sceną las rąk, ciągle tu robią to pogo

Potrzebny mi krąg, codziennie gadam ze sobą

Jak w podziemny krąg, typów zabijam stylówą

Future Trunks, obracam gotówą

Gravity bong, lecz to nie za dużo

Straszny ziąb, jakby wjechał lodówą

Family Frost, nie jestem podróbą — jestem kulturą

Oddałem serce trapowym klubom

Gdy inni tańczyli se pod disco kulą

Tam nawet łakom więcej proponują

Ja wolę nie wchodzić gdzie wali cebulą (Nie)

Nie, nie robić tego, co inni robią

Fałszem im śmierdzi z paszczy gdy mówią:

"Po co? Po co? Po co? Po co?"

(Po, po) Po co robić coś, co nie jest tego warte?

Skoro można robić sos, niosąc swoją prawdę

Mam na sobie drogi watch, to AP, nie Cartier

Drip jak Lewis Hamilton

Balenci’ podarte

Teraz łazienki tu mają lepszą posadzkę, niż miejsca w których spałem

Pozdrawiam wszystkich, którzy odniesli porażkę, gdy ja wygrałem

Wyrosłem na gwiazdę, sami zobaczcie

Dzwoni do mnie Netflix i dzwoni TVN

W projekcie dają być sobą na prawdę

Więc wcale nie czuję, że się tam sprzedałem

Co bym nie zrobił będzie oceniane

Ale to ja skończę w jury w "Mam Talent"

Ja nawet, kurwa, nie piję kawy

Ale i tak mnie zaprosili na kawę

To dzięki mnie nie tylko we Francji

Ludzie mówią, że idą na Żabę

To dzięki mnie w serwisie plotkarskim

Twoja dupa ma w ogóle posadę

Nie jeden raz jakiś hejter, potem stał się moim fanem

Przekonałbym nawet wiedźmę, by się jarała jak w Salem

Ludzie na moim koncercie do góry ręce — choć nie strzelałem

Zbieram tą całą energię, póki nie będzie na Genki-Dame

Wtedy to dopiero jebnie, a fala dźwięku zaleje wszystko

True-schoole co śmiali się ze mnie, a w jednym take'u własnoręcznie

Zabili hip-hop

Przyszedłem wam tę imprezkę zepsuć

Mam ziomków z Westu co tańczą crip walk

Wiedziałem, że się w tym spełnię

To nie przepowiednie z wersów — widziałem przyszłość

Mój Wrist Watch zwariował — godzina źle ustawiona

To tylko ozdoba, a rodzina jest ustawiona

Mój weed to tylko Doja

Jem w bistro u Gordona, kiedyś to było ponad

A dziś to tylko norma