Released on March 15, 2024

Thumbnail

[Refren]

(Ra)

Pierdole czasy (pierdole czas)

Nie mam dla kurew, nie mam na smutek, nie mam dla was (nie ma dla was)

Nie mam na sztukę, nie mam na sukę, nie mam na was

Suki to pastisz, ja plewię chwasty

Pestycydami w nos — ała i apsik

W tym mieście ledwo łapię powietrze

Pierdole czasy (pierdole czas)

Nie mam dla kurew, nie mam na smutek, nie mam dla was (nie ma dla was)

Nie mam na sztukę, nie mam na sukę, nie mam na was

Magister sztuki, szukasz instrukcji

Do sztuki, zjebie — nie ma solucji

W tym mieście ledwo łapię powietrze


[Zwrotka 1]

Rucham się z czasеm jak Chronos

Cwel jest pasywny — ciągle go piеrdolę

Deadline na środę, co zrobię we wtorek?

Linie letalnie, jak komu dam worek

Pętla to może być, może być jak chcecie — boom bap

Się, kurwa, nie znam — jak buja, to buja

Odpierdalasz chujnia

Zdziwiony jesteś, jakbyś spadł z chuja — debilu

Robię nowy ruch na planszy, jakby to była Ouija

No bo każdy się wystraszył, no a jeszcze mnie nie widać

Wizytuję znów zaświaty, no bo tu — u żywych lipa

Ze mną duchy, ludzie, małpy

Muzy grają nam na lirach


[Refren]

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście, w tym mieście, w tym mieście

Pierdole czasy (pierdole czas)

Nie mam dla kurew, nie mam na smutek, nie mam dla was (nie ma dla was)

Nie mam na sztukę, nie mam na sukę, nie mam na was

Suki to pastisz, ja plewię chwasty

Pestycydami w nos — ała i apsik

W tym mieście ledwo łapię powietrze

Pierdole czasy (pierdole czas)

Nie mam dla kurew, nie mam na smutek, nie mam dla was (nie ma dla was)

Nie mam na sztukę, nie mam na sukę, nie mam na was

Magister sztuki, szukasz instrukcji

Do sztuki, zjebie — nie ma solucji

W tym mieście ledwo łapię powietrze


[Zwrotka 2]

To gówno miało być na wczoraj, a mam w kurwę braku czasu

W kurwę palę grassu, mówię ci od razu — wiem, że ty też

Odjebałem deadline, czyli odjebałem lipę

To był koniec stycznia — teraz mamy lato, lipiec

Raz, dwa, trzy — znowu wpadam w tarapaty

Mamy osobliwy styl, ale na chuj się gapisz?

Moja ekipa kociaki — daj spokój, żadne lamparty

Raczej dachowce, ale zarobimy forsę


[Refren]

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście, w tym mieście, w tym mieście

Pierdole czasy (pierdole czas)

Nie mam dla kurew, nie mam na smutek, nie mam dla was (nie ma dla was)

Nie mam na sztukę, nie mam na sukę, nie mam na was

Suki to pastisz, ja plewię chwasty

Pestycydami w nos — ała i apsik

W tym mieście ledwo łapię powietrze

Pierdole czasy (pierdole czas)

Nie mam dla kurew, nie mam na smutek, nie mam dla was (nie ma dla was)

Nie mam na sztukę, nie mam na sukę, nie mam na was

Magister sztuki, szukasz instrukcji

Do sztuki, zjebie — nie ma solucji

W tym mieście ledwo łapię powietrze


[Zwrotka 3]

Dla bogatych i dla biednych

Wóda jest tak samo gorzka

Choćby pięć minut miało trwać rok — to i tak lecę spontan

Ciężka torba prawie wbija mi się w ramię

Noce nieprzespane, oczy nafetowane

W tym mieście z ziomalami — ramię w ramię

A jak nie — to wypierdalaj

Litra zrobiłem na trasie, na następnej będzie ćwiara

Dalej kurwie na etacie — ty się śmiej, ja napierdalam

Nie mam czasu na wakacje, twoja flacha jest za mała


[Outro]

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście ledwo łapię powietrze

W tym mieście, w tym mieście, w tym mieście