Initium

By Xentis

Thumbnail

[Hook]

Gra bit już, pierwsze śmiałe kroki w rapie stawiam

Initium, wejście, choć dwa lata zwrotki składam

Mi nikt już wierzcie złożyć tracka nie pomagał

Zawiść czuć w mieście, zwroty daję w stylu bragga

Niby sprawa prosta, zjadam samozwańczych kotów kliki

Gdyby to był Postal, montowałbym z was żywe tłumiki

Mi by przez was ostrzał nie przeszkadzał, jesteście nikim

I bym chętnie głos wam zabrał za hańbienie tej muzyki


[Break]

Siema, mówcie mi Xentis, jestem z Żyrardowa, a ten kawałek to Initium, czyli początek. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego


[Zwrotka 1]

Zarwałem noc całą, przesłuchałem zebrane bity

Mam myśl śmiałą, to ostatni dzień bycia nikim

Włączam bit i biorę długopis, kartkę zapisuję tekstem

Żeby dać techniki popis, śmiało wjeżdżam z wersem

Z rapem nie od zawsze jestem, piszę teksty dwa lata

Ta zwrotka to mój debiut, nagram niech głośniki harata

Wielu chce latać jak Black Bird, a przecież prawda jest taka

Że co drugi kaleczy rap grę jakby padał deszcz katan

Jak nie wyjdzie żadna strata, zapłata mnie za to nie czeka

Ale liczę, że jak zagram to komuś spodoba się to i czekam

Na człowieka, który ten track przesłucha, wyrazi aprobatę

Wtedy po wiekach jako słuchacz wkroczę, mam swój patent

Z katafraktem mnie utożsamiaj, mam tu ciężką jazdę - skumaj

Kroczę traktem, ścieżka ta sama, choć nie biała to moc tu mam

Wypełnia mnie duma, więc paradoksalnie pusty w środku jestem

Wiesz, że wieszczę wreszcie pierwsze wejście w mieście wersem leszcze


[Ref. x2]

Dla słuchaczy pisać tracki to rzecz pros(ta!)

Chcesz kozaczyć? To się czasem w mojej sytuacji postaw

Czuję po sobie co znaczy chcieć oczekiwaniom sprostać

A ja chcąc coś znaczyć, musiałbym się na szczyt dostać


[Zwrotka 2]

Styl, w którym składam te słowa jest bardzo trudny do określenia

Z tym, że ja spadam jak wodorowa głowica z trytem i deuterem

Skmiń, że zagłada ogólnoświatowa jest blisko, wyludni się Ziemia

Wiń moje bragga, bo chcę spowodować zniszczenie jak Ulam i Teller

Z Żyrardowa w atmosferę teksty wyrzucam wraz z wydychanym powietrzem

Ta zryta głowa, pojemne płuca i pomysłowe linijki wreszcie

Powodować zaczną, że zarzucać przestaną mi brak działań i jeszcze

Będzie czas zaznać poczucia dumy słysząc swą płytę na mieście

Poziom techniki w tym tekście większość uzna za mistrzostwo świata

Bo ziom te kliki płotek uwierzcie są jak plankton gdy po trakach latam

Tworząc linijki całą kartki przestrzeń wypełniam przemyśleniami wariata

Trwożą laiki rapu się przez te wszystkie punchline'y, wiedz że Xentis gra tak

Zostać jednym z tych w czołówce mogę, bo stać mnie na wiele

Choć stać mnie by odnieść sukces to wstać działać ciężko stale

Dostać sposobność chcę wkrótce, poznać jak jest być raperem

Rozstać się z lenistwem już chcę, powstać, by pokazać talent


[Ref.: x2]

(Working in progress)