Released on November 15, 2005

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kaczy]

Ulica to me życie, ulica to mój swiat

Ulica wychowała nas od najmłodszych lat

Coraz mniej ludzi normalnych w tym nienormalnym świecie

Frajerstwo bije się, by pokazać się w gazecie

Jebane śmiecie na drodze do kariery

Sprzedają swoją dupę, aby wejść w wyższe sfery

Trendy, trendy, moda, popularność

Chcesz być na topie leszczu? Idź, proszę bardzo

To nie mój świat, nie mój styl, jestem inny

Cień brudnych kamienic, nie blask złotych willi

W nieczystych interesach ziomuś jestem czysty

Świat zawistny i często bez litości

Proceder – ludzie prości, prosta taktyka

Nie dać złapać się i frajerstwa unikać

Rap to nie biznes, rap to droga

My dzieci przeznaczenia idziemy w imię Boga

Tych prawdziwych mogę zliczyć na palcach jednej ręki

Tych, co będą szli drogą życiowej udręki

Nie ma miejsca na lęki, wciąż powiększam w siebie wiarę

Jestem normalny i taki już zostanę...


[Refren / Cuty / Scratche: DJ Deszczu Strugi]

Sobą być nie każdy potrafi

Ja i- Ja i moje ziomki – normalne chłopaki

(Normalne chłopaki)

Piątka dla mych ludzi, dla gamoni muka

Sobą być...

Sobą być nie każdy potrafi, normalne chłopaki

(Normalne chłopaki)


[Zwrotka 2: Sokół]

Wróćmy teraz na boisko podstawówki

Siedziałem na murku i jarałem lupą mrówki

Myślałem o czymś patrząc, jak Magdzie przez wakacje bufet skoczył

I ładnie błyszczą oczy

Za nią oddałbym nawet dwa pornosy

Podprowadzone wujkowi – skarby nocy

Idzie Globus z gegry z Małpą od biologii

Widzę piękny rzut mydłem z kibla w tych przechodni

Spokojnie zaginam zszywki do haclówy

Na boju po lejbach ustawiało się solówy

Cztery i pół stówy godzin nieobecności

W wyniku wyjątkowych okoliczności

To naturalny fundament mojej normalności

(Elo!) Witam was w rzeczywistości

Potem Gruzja i Łotwa dochowały mnie

Po powrocie odnalazłem się w Z-I-P

Życiowa kolejka górska, hotele i ulice

Życie kolorowe, życie monochromatyczne

Wszystko w miksie, stare proce i dziewice

Kontrast z basenami domów i obskurnych klitek

Co robiłem? Nieważne – to nie na sprzedaż

Jak przesiedleniec miejsca pobytu zmieniam

Stop! Wciąż ktoś pojąć nie umie?

Twój miliard kryje się w twoim rozumie

Spokojnie, bez brawury, nie nerwowo

Czasami na bogato, a czasami chałowo

Dla przyjaciół dostępny całodobowo

Dla natrętnych całkowicie młodzieżowo

Wyłączam się. Nie ma mnie. Nieczynny

Jestem normalny, czyli dla wielu inny

Jeszcze jedno à propos normalności

Nie ma litości dla chujowych gości


[Refren / Cuty / Scratche: DJ Deszczu Strugi]

Sobą być nie każdy potrafi

Ja i- Ja i moje ziomki – normalne chłopaki

(Normalne chłopaki)

Piątka dla mych ludzi, dla gamoni muka

Sobą być...

Sobą być nie każdy potrafi, normalne chłopaki

(Normalne chłopaki)


[Zwrotka 3: Chada]

Wara skurwiele, teraz krok w tył

Moja wiara pozwala na to, bym tu godnie żył

Od małolata aż po 2005

Ojciec wracał do domu wtedy, gdy miał na to chęć

Wszystko bez cięć, dubli i scenografii

Życie na melanżu – nie każdy tak potrafi

To rzeczywistość, a nie naciągane filmy

W oczach policji zawszę pozostaję winny

Inne ideały, wartości i wzorce

Tutaj początek często bywa końcem

Nie jestem VIP-em, nie musisz mi zazdrościć

Proceder, wyjątkowe okoliczności

Proceder, wyjątkowe okoliczności

Za wysokiej jakości życiem ciągły pościg

Nieraz od życia ziomek otrzymałem kopa

Dla jednych skurwiel, dla drugich dobry chłopak

Witam, też biorę udział w tej nierównej walce

To rzeczywistość wciąga nas jak karcer

Nim wytkniesz palcem, weź to ogarnij

Dla wielu inni, dla swoich normalni


[Refren / Cuty / Scratche: DJ Deszczu Strugi]

Sobą być nie każdy potrafi

Ja i- Ja i moje ziomki – normalne chłopaki

(Normalne chłopaki)

Piątka dla mych ludzi, dla gamoni muka

Sobą być...

Sobą być nie każdy potrafi, normalne chłopaki

(Normalne chłopaki)


[Outro / Cuty / Scratche: DJ Deszczu Strugi]

Nie żadne odmieńce, nie żadne odmieńce