Released on October 24, 2009

Thumbnail

[Zwrotka 1: Shellerini]

Moment to jara jak brzdęk monet

Jak Blaq Poet spędzam laików sen z powiek

Jak Sławomir Połeć trafiam między oczy

Szesnaście wersów każdy z nich jest jak pocisk

Wiesz o co chodzi? tu chodzi o styl

A mój to legenda jak Robin z Locksley

Jak zielony goblin, tylko nie zapomnij

Kto w tym popapranym stylu rządzi

(Ja) szczylu wątpisz? tu pędzi WSRH

Jak AC/DC autostradą do piekła

Skacze po werblach niczym airbus w tłumie

Skurwysynu założę się, że tak nie umiesz

Nie rozumiesz choć sunę wersem dziwnym

Oczu nie mydlę, to dla tych paru osób mixtape

Na fyrtle spadaj, jeśli się mylę, zamilknę

Przestanę gadać, a jak na razie zróbcie hałas, bo


[Zwrotka 2: Słoń]

A ja mam to we krwi jak Familia HP

Chuj w japę tym co mylą tanią popelinę z rapem

Nieludzki mixtape, z sufitu krew kapie

Bo zdobyte skalpy służą do dekorowania tapet, łapiesz?

Ja inaczej nie umiem

Bo czuję się na scenie jak floterysta w tłumie

Jak sprzedawca trumien w okresie zarazy

Zróbcie hałas jak Hamas w pierdolonejonej strefie gazy

Dla mnie hip-hop to azyl, jebać sezonowe gwiazdy

Jebaćć plastik, hardcore jak złotowskie jedenastki

To dla tej garstki osób każdy szatański werset

Mów mi berserk, wkładam w to całe serce

Piekielny tercet, żaden z nas chałtur nie gra

Masz z tym problem? to chuj ci w dupę aż po same żebra

Czas odebrać co nasze, oto bojowy chrzest

Alea iacta est, synu, mistrz tu jest


[Zwrotka 3: Kobra]

Ponad ludzki, nie ludzki, ekstremalny styl

Czas produkcji, chujowych, niepotrzebnych tu MC's

Znów tu jestem, ze mną Shelka, Słoń i reszta bandy

Na żywo z miasta grzechu płynie wóda, płoną blanty tu

Nie gramy country jak jebany Willy Melson

To hardcore jak Billy Dance, a loop'y dalej pędzą

To W.S.R.H. i Kobra

To zwiastun pierdolonej rewolucji jak immortal

Krótko morda pseudo trueschoolowa dziwko

Ręki ci nie podam ale w oczy powiem wszystko

Będziesz tyle gadał wnet ci język stanie kołkiem

A dziewięć milimetrów szybko rozwiąże twój problem

Ej co jest? wkurwieni, że ich line up pominął

Ale czyją jest to winą, że ich rap jest kpiną?

Dla nas rap nie zginął, bo żaden z nas tu nie szlocha

Że się w '99 skończył, a ty naucz się go kochać