Released on April 18, 2017

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Słoń]

Ja nie pracuję, ja zapierdalam, każdy chce papier w łapach

Marzenia wiatrem w żaglach, stale kładę lachę na lans

Nie dla mnie marazm i załamka po porażce

Bo czas ucieka jak woda przez prawą dłoń Rogalskiej

Pół żartem, pół serio, by nie dostać na łeb kurwa

Życie to dowcip, w którym stałym punchlinem jest trumna

Skumaj to, że nasz fach tu nie czyni nas nadludźmi

Znam też strach, że któregoś dnia nie będzie na rachunki

Nie chcę dla jałmużny tańczyć jak mi ktoś zagra

Skronie boleśnie pulsują wciąż pod natłokiem wersów

Gram dla równych sobie, żadna arystokracja

Skumaj ziomuś, jestem zerem jak w Oklahomie Westbrook


[Zwrotka 2: Shellerini]

Spragniony niczym Juda Ben-Hur

Nie czekam na cud nad Wisłą w kolejce petentów

I co ma się nie udać, tusz na kartach, kartki na tym blacie

Z dębu, z zakrętu wychodzę któryś raz z rzędu

Parę patentów i taleny do składania linijek

Choć za dzieciaka marzyłem, by tylko pykać w piłę

Dziś szyję rym nocą jak Richard Ramirez

Być kimś, być sobą, na nic więcej się nie silę


[Refren]

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho! Ej, ej!

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho!

Sprawdź to, tej!

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho! Ej, ej!

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho!

Sprawdź to, o!


[Zwrotka 3: Shellerini]

Jeszcze dwa lata temu zamiast pisać, szło się tańczyć

Martwy, jakby pisał mi scenariusz George Romero

Na dnie szklanki nie znalazł nikt katharsis

I nawet nie pamiętam, kiedy przyszedł do mnie przełom

Dopóki niemoc nie trzyma Cię tutaj w kleszczach

W chuj łatwo jest powiedzieć, "ziom te niemoc jeb jak Bush"

Ich rady bokiem mi wychodzą jak nóż spod żebra

I fruną jak ci słabsi z ostatniego piętra w dół

W końcu rozdziobią kruki, wrony nas

A święty spokój to jedyne, co mi możesz dać

I niech tę wiarę boli zad, gdy grają nas na bloku

Jesteśmy za daleko, by jak oni trwonić czas


[Zwrotka 4: Słoń]

Sprawdź, życie jak lewy prosty zwala z nóg

A codzienność to sparing bokserski przeciw Kintaro

Naszą posraną historię chyba pisał Alan Moore

A hajs nie daje szczęścia tylko tym, co nim srają

Charon traktuje wszystkich równo na swojej łajbie

Lecz nim ruszę w rejs, regularnie biegnę za pengą

Tnę ponadprzeciętność niczym 101 Taipei

Ściskając krzyż tak mocno, że aż blednie Jagiełło


[Refren]

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho! Ej, ej!

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho!

Sprawdź to, tej!

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho! Ej, ej!

Być kimś, być sobą, ho!

Być kimś, być sobą, ho!

Sprawdź to, o!


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]