Idź Do Przodu

By WSRH

On Blendtape

Released on April 4, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1: Shellerini]

Normalne życie ziomuś toczy się pośród betonu

Gdzie co podpowiada serce, weryfikuje rozum

W świetle neonów szukamy szczęścia, a nie milionów

Gramy na nerwach, bo wolimy własny produkt

Ktoś pomógł mi kiedyś, dziś mogę pomóc komuś

I staję z boku, bo nie roszczę sobie praw do tronu

Wracam do domu, odcinam się od syfu

Wydycham niepokój, wkurwienie zostawiam z tyłu

Wiesz, kocham jak Ty, nienawidzić też potrafię

I ciepię na bezsenność, kiedy stres za gardło łapie

Tu gdzie nie pomaga pacierz, raczej siano i koneksje

Mam serio wyjebane, czy masz wobec mnie obiekcje

Wciągam powietrzе, ten ukochany chłód nocy

I się uśmiecham, pomimo, że patrzę złu w oczy

Niе chcę umoczyć, skończyć tak jak tamci

Nie dam podciąć swoich skrzydeł, nie zmarnuję swojej szansy

[Refren: Słoń, Koni] x2

Iść do przodu, iść, iść cały czas

Iść do przodu, iść, iść cały czas

Każdy z nas widzi świat przepełniony kiczem

I stara się prowadzić prawie normalne życie


[Zwrotka 2: Koni]

Tu gdzie sprawiedliwość ślepa, a prawo to wielka ściema

I strach przed jutrem zapisany w DNA

Tu gdzie ludzie próbują zmienić swego życia schemat

A realia wciąż śmierdzą jak dwutygodniowy denat

Jak epidemia rozprzestrzenia się globalnie

Choć perspektyw nie ma, staramy się żyć normalnie

Tutaj w tym bagnie plany topnieją jak w magmie

Chuj z tym czego pragniesz, chwytaj, co popadnie

Nie jeden kradnie i nie dziwię się dlaczego

Bo co drugiego kredo to "byle do dziesiątego"

Chujowy nawyk kiedy smutek leczą wódką

Łudzą się, że życie przyniesie im lepsze jutro

Żyją intensywnie, lecz zwykle zbyt krótko

Jedzą co się uda wynieść ze sklepu pod kurtką

Życie nas uczy tych prawd różnorodnych

Ten kto żyje nadzieją, ten umiera głodny