Moda na sukces

By Wojtek Warzyński

On Kontuary

Released on April 7, 2021

Thumbnail

[Refren]

Moda na sukces - żyjemy w jednym, ogromnym taśmowcu, bez rozdanych ról

Ty chciałbyś ciszy w tym miejscu, gdzie stale harmider jak w ulu

Ludzie okrutni są, słowa celniejsze od kul

Noże na gardle, tak aż do bólu

It looks exactly as I just said

Usual evening - almost crying and lying in bed

Praying for silence to sleep soundly, but instead

Of all the demons yell that soon I will be dead


[Zwrotka 1]

Nowy sezon, odpal ekran prędko

Podziel się opinią, by rozpętać piekło

Koleżanka to zagrała swoją rolę średnio

I słychać dobrze - dialogi jej mocną stroną nie są

Ciekawe kogo uśmiercą

Bo się zapędzi co nieco

I go przygniotą ploteczką

- to naturalnie pośrednio

Newsy strzeżone omertą

Nie podchodź z byle ofertą

Jak nie, to bierz je od niego

Ciekawe co Ci powie, Ziom

Późny wieczór, gadam z kolegą

Pytając się co tam nowego

A on ze zdolnością Joey'ego

Odpiera, że nic ciekawego

"Wiedza to władza"

- sama prawda, ale o sobie nie wiedząc

Prawie niczego, sam nie rządź;

Warszawa, a nie Westeros


[Refren]

Moda na Sukces - żyjemy w jednym, ogromnym taśmowcu, bez rozdanych ról

Ty chciałbyś ciszy w tym miejscu, gdzie stale harmider jak w ulu

Ludzie okrutni są, słowa celniejsze od kul

Noże na gardle, tak aż do bólu

It looks exactly as I just said

Usual evening - almost crying and lying in bed

Praying for silence to sleep soundly, but instead

Of all the demons yell that soon I will be dead


[Zwrotka 2]

Piękne, letnie popołudnie, znowu robię crusin'

Słucham o cudzych zwycięstwach i porażkach cudzych

Życie pełne jest przyjaciół i ludzi paskudnych

Jeśli zaniedbujesz pierwszych, będą jak ci drudzy

Bardzo chcę katharsis odczuć, więc wylewam brudy

Język pokuty od kolców, ale przecież bez nich nie ma róży

Czasem chciałbym posiąść spokój, lecz nie chcę marudzić

Opowiadam w toku rozmów, co tam się zdarzyło w lutym

Mówię to gościowi, on się zaraz chmurzy

- taki ze mnie niby łącznik, że chcę spójność burzyć

Każdy z nas jest hipokrytą, jest to ciężko ukryć;

Nie jesteś rasistą, ale to "jebany *****"


[Refren]

Moda na Sukces - żyjemy w jednym, ogromnym taśmowcu, bez rozdanych ról

Ty chciałbyś ciszy w tym miejscu, gdzie stale harmider jak w ulu

Ludzie okrutni są, słowa celniejsze od kul

Noże na gardle, tak aż do bólu

It looks exactly as I just said

Usual evening - almost crying and lying in bed

Praying for silence to sleep soundly, but instead

Of all the demons yell that soon I will be dead