[Zwrotka 1]

Ja muszę tworzyć coś non-stop - cóż, taki mam już nawyk

Bo robię to niczym robot, a nie dla aprobaty;

Ty śledzisz Księżyc przez okno, ja kleję te sylaby

Masz, Droga, grację jak Monroe, barwę i rzęsy Ari

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive thru

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive thru;

Przez drive thru żadne tanie panie, co jak matrioszki;

Co wybuchają nagle, swój topiąc Santoryn

Przecież pasujemy do siebie tak, jak ravioli

Wraz z ricottą, dziewczyno, jak Coli

Szklanka i lód, Tort & Piccolo, Danonki

Kiedy je z patyczkami zamrozisz;

Sama widzisz - spróbować nie zaszkodzi

Oglądam w czerni i bieli filmy, choć biegam wciąż w tęczy

Nie mogę za siebie niestety poręczyć, na stromym szlaku bez poręczy

Pod górę niczym w Wogezy, ku gwiazdom niczym Kopernik

Bijcie się na te monety, tymczasem ja zwijam się niczym rolety


[Refren]

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive through, przez drive thru

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru


[Zwrotka 2]

Miłość drive thru; ciągle ceny w dół (ceny pół)

Paruje bluetooth i endorfina w mózgu

Cafuné w łóżku zamiast siedmiu świata cudów;

Promo jak Lukullus, nie szczędzę lukru

W słowach tonę, także rusz mi w sukurs

Ciągle jesteś w lustrach - nie przedawkuj tylko cukru

Wreszcie deszcz ten ustał - teraz pada niczym kuskus grad

Pogoda zdradziecka tu jak Brutus

Kocham zieleń tak jak Lis Paulina (i jak shiba)

Lecz gdy pięknie, to wstecz sprint zaczynam (wybacz miła)

Bo na spokój, wiem, że myśl ta dziwna (inflantylna)

Mam alergię - dreszcz i histamina


[Refren]

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive through, przez drive thru

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru


[Zwrotka 3]

Dzisiaj żadnych baśni, bo moje życie wciąż toczy się jak sitcom

Nie ma tak, że dobrze, gdy moje serce robi za jakiś poligon

Wciąż Ci piszę komplementy jak panie z Kontigo

Szczegółowo niczym Arno Breker zwierzam się pomnikom

W samym środku jak Tolisso, te maski niczym Comic con

A piosenki pakowane są pojedynczo, by było czysto;

Piszę nocą cichą, gwiazdy się błyszczą aż po horyzont

Przed siebie idę doliną, w górę, po ścieżce do nikąd

Siadam, zaczynam pisać, bo wena podjeżdża jak w drive thru

Zamówienie spore złożyła, więc powiedz mi proszę jak spać tu?

Lód dokoła na szczytach, jak pocztówka z Andów

Mały zbiór faktów - już w 2k21 tekstów będzie w bród


[Refren]

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive through, przez drive thru

Żadne baśnie - dziś beztroska przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru, przez drive thru