Released on September 27, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ciepła noc skuwa żyły lodem

Wsuwam wenflon gumką w zaplecione dłonie

Wokół napięcie jak na OIOMie

W tle respirator wyrównuje płytki oddech

Paruje skroń, pod nią syczy obłęd

Pogotowie pędzi poprzez pustą drogę

W czerwień lamp

Eskulapa patrzy pustym wzrokiem

Wewnątrz trzykropkowej poczekalni błądzę

Czarnych myśli zastrzyk, nerwy drą paznokcie

Na sali zamęt, bo za drzwiami słychać siostrę

Opuszczam wzrok i kładę się na nosze

Wyłączam ekran, szykując się na najgorsze


[Pre-refren 1]

Mignęła dioda wydając wyrok

Jeśli zabijasz, to zabij szybko

Oczy zamykam, pytając tylko:

Czemu tak ciężko jest wyznać miłość?


[Refren 1]

Tli się życia sens

Serce gaśnie, ledwo podgrzewając krew

W nocy czarnej biąłą mgłą paruje wdech

Jeśli zasnę, to zamarznę w lot na śmierć

Tli się życia sens

Serce gaśnie, ledwo podgrzewając krew

W nocy czarnej biąłą mgłą paruje wdech

Przecież wiesz

Jeśli zasnę, to zamarznę w lot na śmierć


[Zwrotka 2]

Świst cięciwy łuku najładniejszej z pań

Oprócz duszy strzała mi przeszyła krtań

Spisane straty, bo spisałem ileś zdań

Wszystkie na nic, bo pisane wszystkie dlań

Dreszcze elektryzują niby defibrylator

Szanse się ulotniły- solo spędzimy lato

Zatruwają mnie myśli

Rwie synapsy ich natłok

Pali deficyt ciszy

Ale nie mam sił na nią

Skok ciśnienia-

Tętnice pękają mi na raz

Epidemia-

Wieść zabójcza niczym hiszpanka

Świtem oślepia trzecia

Zdziera sen czarna tafla

Głowa staje w płomieniach

Serce pochłania asfalt


[Pre-refren 2]

Na wpół pęknięte odmawia bicia

Bez szans nauka i medycyna

W oddali brzmi ambulansu sygnał

A Messengera termometr pika...


[Refren 2]

Dymi życia sens

Serce zgasło, chociaż wewnątrz kipi krew

Wkoło jasno, ale w moich oczach czerń

Zamiast zasnąć, spłonę tutaj w minut pięć

Dymi życia sens

Serce zgasło, chociaż wewnątrz kipi krew

Wkoło jasno, ale w moich oczach czerń

Przecież wiesz:

Zamiast zgasnąć, spłonę tu w minuty dwie...