Released on September 4, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Pochodzę z miejsce, gdzie nie trudno jest spotkać

Żalu po stracie, każdą obłudną postać

Gniewu i zazdrości, a niespełnione sny

Gdzieś kryją się po klatkach łykając słone łzy

Pierdolę ten syf, mam własny front

W walce o lepsze dni trzymam się jasnych stron

Żyję dla chwil, które dodają blasku

Dobra książka, joint, moja ławka w parku

Dopóki nie wpadł tu ten ziomek było pięknie

Zerwał ze mnie uśmiech tą gadką na wstępie

Kto co ćpał wczoraj, kto dostał w mordę

Czyja dziewczyna jest kurwą, jak dźwignął portfel

"Życie jest chujnią", "Ten to konfident"

Zamknij mordę szczylu, nie chcę tak świata widzieć

Też błądzę w ciemności, ale koniec końców

Urodziłem się po to żeby chodzić w słońcu


[Refren / Cuty: DJ B]

Ty, ty, ty zamknij mordę, proszę, patrz jak

Ty, ty, ty zamknij mordę, proszę, patrz jak

Ty, ty, ty zamknij mordę, proszę, patrz jak

Słońce zaświeci jaśniej


[Zwrotka 2]

Często gram w miejscach gdzie łatwo usłyszeć

Tych co z determinacją patrzą na życie

Gdzie sny z podwórek mają paszport do serc

A ryzyko dla marzeń mówi: "Warto w to wejść!"

Zanim zagram, szukam inspiracji, źródeł

Kaptur, czapka, gubię się pod sceną w tłumie

Pełen podziwu patrzę na koncert Te-Trisa

Luz, kółka z dymu puszczam w stronę księżyca

Nagle jakiś cham mnie szarpie za ramię

Natręt, mówi, że zna mnie, że ma jedno pytanie

Czy widziałem na glamie jakieś zdjęcia, komentarz

Czy akcje z freestylem mnie wkurwiają? (Przestań...)

Molesty nie ma od odejścia wiesz kogo

Powiedziałem: "Stul pysk, psujesz haj, skończ prowo"

Też błądzę w ciemności, ale koniec końców

Urodziłem się po to żeby chodzić w słońcu


[Refren / Cuty: DJ B]

Ty, ty, ty zamknij mordę, proszę, patrz jak

Ty, ty, ty zamknij mordę, proszę, patrz jak

Ty, ty, ty zamknij mordę, proszę, patrz jak

Słońce zaświeci jaśniej