Released on October 17, 2021

Thumbnail

[zwrotka 1 - akvsh]

Teraz każdy dzień jakbym miał, mordo, spluwę przy skroni

Niech mnie kurwa rzeczywistość w końcu przestanie gonić

Czasami już tu typie widzę moją pętlę na szyi

Ale mimo wszystko jestem nastawiony na wynik

Pierdoli mnie ta cała branża i już kurwa ta scena

Oni dalej myślą, że ja mam się typie za rapera

Ja pierdole... ale chujnia

Jak z typami, zajebani no to lecą od podwórka

Nie mam nic, nie mam czasu

A typie dalej kurwa ile palę to do lasów, ej

Ile palę to do lasów, ej

Ile palę to do lasów, ej

To nieważne - leżę typie na dnie, zajebany tu po gardle

Moje krwawi i jest okej

Ja pierdole, nigdy tak nie chciałem poczuć się

[refren - Fyda] x2

Wylewam ten cały syf na biały papier

A jak nie rozumiesz to nie licz, że wytłumaczę Ci

Paranormal Activity bo zamykały sie przede mną drzwi

Kreski na łapach - nie ma przelewu bez krwi


[zwrotka 2 - Fyda]

(miała być zwrota bez autotuna, ale sie rozmyśliłem)

Siedziałem w ostatniej ławce, na samym końcu

Przesiadła mnie pani - parę nowych bodźców, bo

Resztę roku spędziłem z dziewczyną - god damn, wtedy to było za karę, a teraz to wolę

Bo kogo zapytam to kurwa zrozumieć mnie nie może

Pod okiem i na stole, widzę kolejny worek

A to tak na wszelki by nie wpadać w paranoje, dookoła mnie zmienia się wszystko

Ja nie mam na to wpływu, a jak chcesz dawać rady to zamilcz lepiej dziwko

(ja nie chcę waszych rad, radzę sobie sam)


[refren - Fyda]

Wylewam ten cały syf na biały papier

A jak nie rozumiesz to nie licz, że wytłumaczę Ci

Paranormal Activity bo zamykały sie przede mną drzwi

Kreski na łapach - nie ma przelewu bez krwi


[outro - akvsh]

Ye, kilka miesięcy zamieniło mi się w rok, wiesz?

Nie palę więcej, bo znowu jestem na bombie

Jak ziomy palą no to sprowadzimy hordę

I nie będzie kurwa lepiej, bo już jest tu kurwa dobrze

To nie all black

Jak z ziomami palę no to jestem all white

To nie bomba

Całe życie zapierdalasz, żeby mieć - to forza(forsa)