Released on October 26, 2017

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: W.E.N.A]

Kocham tylko ten stan, kiedy czuję się wolny i mogę oddychać

Czas to otchłań bez dna, w stronę krawędzi nas ciągle popycha

Bez żadnej gwarancji od życia, poza ostateczną, do końca rozliczasz

Bilans zysków i strat, nagród i kar, reszta ma cię nie dotykać

Mam dosyć niewoli w swoich granicach

Dość udawania, że uda mi się ten głód zaspokoić do syta

To co próbuję dogonić rozmywa się w tle, bez żadnej kontroli przyglądam się temu jak powoli znika

To tylko pozory, nigdy nie wygrasz nie podejmując ryzyka

Nie ma życia bez śmierci, równowagi bez gniewu i ciężaru zdrad bez dawania obietnic

Przychodzimy na świat niekompletni, nic nie osłania nas przed tym

Krążąc po autostradach pamięci, myślę jak poskładać świat kiedy ten się rozpada na części, co przekazać następcy

Dać lepszy start, więcej perspektyw na planecie milionów doznań

Przykrytych przez fałsz i tysiące kłamstw powtarzanych w ideologiach

Które uczą się bać, karmią twój strach i mówią ci jak masz wyglądać

Może zrozumiesz to sam, nie poznasz zła, nie docenisz dobra


[Refren: PlanBe]

Ten stan

Nie chcę więcej patrzeć jak ucieka gdzieś czas

Chcę by tylko uśmiech wciąż przebiegał przez twarz

Nie wymagam wiele, chcę mieć tylko ten stan

Odhaczone cele, zagojenie tych ran

Nie chcę więcej patrzeć jak ucieka gdzieś czas

Chcę by tylko uśmiech wciąż przebiegał przez twarz

Nie wymagam wiele, chcę mieć tylko ten stan

Odhaczone cele, zagojenie tych ran


[Zwrotka 2: W.E.N.A]

Niosę w sobie głos swoich przodków

Ich wolność i bunt, duszone w zarodku

Czuję ich zmarszczki na twarzach, blizny pod skórą, szepty wciąż słyszę w środku

Mówią, by dumnie i z głową uniesioną w górze, zwłaszcza kiedy masz dość już

Nie ma początku bez końca, końca bez początku

Każda zmiana zaczyna się wewnątrz, bezczynność każdą zmieni w niepamięć

Najbardziej jaskrawe światła bledną i wypalają się, stając się czarne

Pokaż mi życie bez barier, nim to bezbarwne rozbije się gdy uderzy w nie kamień

Każdy w sobie ma dziecko, gdzieś pod powierzchnią je znajdziesz

Każdy w sobie ma piekło, może akurat ciebie nie złamie

Może da ci odetchnąć, lub narzuci swoją obecność nachalnie

Może masz w sobie siłę, by oszukać wieczność i odepchnąć od siebie karmę

Zostawić przeszłość, znaleźć ten stan którego pragniesz najbardziej


[Refren: PlanBe]

Ten stan x10

Nie chcę więcej patrzeć jak ucieka gdzieś czas

Chcę by tylko uśmiech wciąż przebiegał przez twarz

Nie wymagam wiele, chcę mieć tylko ten stan

Odhaczone cele, zagojenie tych ran

Nie chcę więcej patrzeć jak ucieka gdzieś czas

Chcę by tylko uśmiech wciąż przebiegał przez twarz

Nie wymagam wiele, chcę mieć tylko ten stan

Odhaczone cele, zagojenie tych ran


[Cut: Pezet]

Do zoba, wiesz, mówił: "spotkamy się na tamtej ziemi"...


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]