Statystyka

By W.E.N.A.

On Montana Max

Released on March 15, 2019

Thumbnail

[Refren]

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie przyszedłem wczoraj ani dzisiaj

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Jutro z tego będą mnie rozliczać

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie chcę słuchać żadnych pytań

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Statystyka

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie przyszedłem wczoraj ani dzisiaj

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Jutro z tego będą mnie rozliczać

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie chcę słuchać żadnych pytań

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Statystyka


[Zwrotka 1]

Zawsze stawiałem na siebie, inni stawiali na hajsy

Pytali mnie "Dokąd biegniesz?" - na pewno dalej niż tamci

Wziąłem ten ciężar na barki, wyszedłem o swoje zawalczyć

Wziąłem ten ciężar na barki, od początku byłem uparty

Wiem po co idę i wiem co po sobie zostawię - ta sama duma co dawniej

Sukces odpycha ludzi jak magnes, zrozumiesz kiedy upadniesz

Doceniam bycie na dnie, za to, że mogę iść jedynie w górę

Na nowo stawiać se cel, jedyne czego dziś dalej nie czuję to

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

O, nie odpowiadam przed nikim, kultywuję stare nawyki

Ty już raczej mnie nie dotyczysz, czujesz

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Możesz sobie przeliczyć

Kurwa najpierw mówię za siebie, później za mnie mówią wyniki


[Refren]

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie przyszedłem wczoraj ani dzisiaj

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Jutro z tego będą mnie rozliczać

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie chcę słuchać żadnych pytań

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Statystyka

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie przyszedłem wczoraj ani dzisiaj

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Jutro z tego będą mnie rozliczać

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie chcę słuchać żadnych pytań

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Statystyka


[Zwrotka 2]

Doskonale widzę twój świat

Ale nie chcę go, ale nie chcę go, ale nie chcę go znać

Ty tak bardzo musisz w nim grać

Ale chyba tego jest wart, co

Dla ciebie miarą wartości są liczby, a nie to co myślisz

Nie mierzą emocji, nie liczę zazdrości ani nienawiści

Nie widzisz ludzi, a cyfry

Zaciągasz długi na zyski

Na to, by nigdy nie gubić statystyk, bo przewaga budzi korzyści

Pierdolę twoje miliony, to za czym gonisz, to na co sobie nie mogłeś pozwolić

Za szybkie fury i domy, za łatwe sztuki i uściski dłoni

Czekam, aż się wypierdolisz

Wątpię, że wtedy nabierzesz pokory

Bawisz się, póki nikt Ci nie zabierze korony

Ja nie próbuję nadgonić

Stale skupiony na swoim, nie znaczę nic według twoich teorii

Widzę jak jesteś wpatrzony w papier dający ci wizję kontroli - Wstyd!

Nie widzisz jak Cię pozbawia kontroli? - Wstyd!

Chuj!


[Refren]

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie przyszedłem wczoraj ani dzisiaj

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Jutro z tego będą mnie rozliczać

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie chcę słuchać żadnych pytań

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Statystyka

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie przyszedłem wczoraj ani dzisiaj

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Jutro z tego będą mnie rozliczać

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Nie chcę słuchać żadnych pytań

Wstyd, wstyd, wstyd, wstyd

Statystyka