Released on April 21, 2015

Thumbnail

[Intro]

Please, somebody take your hand and slap some sense into me

Open my eyes, 'cause I'm too blind to see

I've got this woman and she's messin' my mind around

She knows that I love her, but still she's tryin' to put me down


[Zwrotka: W.E.N.A]

To dla moich ludzi z którymi nie piszę umów

Chcesz, prześwietlę ci kliszę, nie potrzebujesz zoomu

Nie od dziś wiem na kogo liczę, nie lubię tłumów

Nie jeden raz słyszałem jak mówili do mnie: królu

A później okazywali się błaznami

Dziś jestem gdzie indziej, oni zostali

Pamiętam graczy kiedy do tej gry wchodziłem, było kilku świetnych teraz ich nie ma, byli tu tylko chwilę, ta

Ciekawe co u Ciebie, jak żyjesz

Może kiedy indziej się napijesz

Znowu tracę głos i mój styl życia jest prosty

Mimo, że noszę kilka par droższych niż Lacosty

Znam smak niedosytu i stresu w życiu

Szczególnie teraz kiedy kładę tylko rap do bitów

Muszą go lubić, skoro zapełniamy kluby, wiele godzin podróży, żeby znów napić się się wódy, zbić piątkę po koncercie

Moje życie nie mogło wyglądać lepiej

Parę dni po trzydziestce, niewyspany znowu patrzę w szybę i wciąż za domem tęsknię

I myślę jak wrócić, mam dzień zrzuty, nie zastanawiam się czego czas mnie nauczył

Mój czas to pieniądz jednak wątpię by mnie zmienił, zmienił zachowanie ludzi wokół mnie i ich oceny

Nic już nie wygląda tak samo. Tak samo kiedy latarnie się dalej palą budzę się i wstaję rano

Zaprzedałem duszę grze nie dostanę jej w zamian, dla ciebie duże pięć jak się z tym utożsamiasz

Wiem, że sprawdza mnie wielu raperów ich dziewczyny z nimi, wiem jak wielu z nich moje linijki kmini

Gdy gram na żywo, przestał dziwić mnie ich widok. Najwyraźniej potrzebują mnie bardziej niż nienawidzą

Mimo to wyczuwam ich wrogość, niektórzy mi grożą. Nie widzieli mnie na oczy nigdy, znają moje logo

Quiz proszę powiedz im, że żyję wporzo. Nie widzieli mnie na oczy [nigdy] przechodziłem obok

Jeden krok przed nimi, kładę swój głos na winyl. Ich głos ginie w oddali, mogą mnie za to winić

Mówili mi, że moja droga nie ma sensu. Teraz widzę ile by dali by być na moim miejscu

I żyć tak jak my, poza tym nie widzą nic. Samotności ani bólu czy łez, potu i krwi

Twarze królów, blask tych krótkich chwil. Wpatrzeni w oczy zastanawiam się czy czuli wstyd

Widzę tylko ślepą furię

Nie rozumiem skąd tyle nienawiści w nich, w sumie obchodzą chuj mnie

Niebo za oknami studia wciąż pochmurne

Ty, wciśnij play, zamiast pytać się co u mnie


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]