Nie jest easy

By Waima

On Cameleo

Released on October 27, 2023

Thumbnail

[Intro]

Kapturek wybierał


[Refren]

Nigdy, mordo, nie jest easy

Ona, gdy do niej dzwonię, no to nigdy nie jest busy

Może to moja kolej, może muszę to rozkminić

Na razie to pierdolę, ciągle stroję głupie miny, a-aa

Mam intencje pure jak fiji

Nie biorę jej na kawę, nie mam czasu tracić chwili

Świat to jebany cyrk, wszędzie wokół widzę mimy

Znów jadę na nagranie i wyrzucam z siebie feeling


[Zwrotka 1]

Tacy mali w takim świecie, lecz ta dżungla nie pochłonie nas

Wiem, jak zdobyć tego więcej, zawsze w torbie noszę cały las

Wciąż pamiętam noce bez snu, dziś spokojnie w końcu idę spać

Tu się nie da żyć bez stresu, zmniеjsza jego dawkę mi ten stuff

A ja w moim życiu chcę tylko prawdziwe еmocje

Skumałem że żyję dla siebie, a nie żyję dla nich

Żyłem frustracją i wkurwiałem się mocniej

Dziś wiem — to niepotrzebne, w gównie nie chcę się zatracić

Nie, he, hee, nie, he, he, bo wszyscy mamy swoje braki, wady

Nie, he, hee, nie, he, he, ja dla nich byłem nieakceptowalny


[Refren]

Nigdy, mordo, nie jest easy

Ona, gdy do niej dzwonię, no to nigdy nie jest busy

Może to moja kolej, może muszę to rozkminić

Na razie to pierdolę, ciągle stroję głupie miny, a-aa

Mam intencje pure jak fiji

Nie biorę jej na kawę, nie mam czasu tracić chwili

Świat to jebany cyrk, wszędzie wokół widzę mimy

Znów jadę na nagranie i wyrzucam z siebie feeling


[Zwrotka 2]

Zwątpiłaś na moment

Jesteś składową, a dla świata organizmu to zwątpienie jest niezdrowe

Ja wiem jak trudno samemu z pretensji wyleczyć się

Widzę w tobie lekarstwo, wyleczysz mnie?

(Mnie) Wyleczysz mnie? (Mnie) Wyleczysz mnie?

Podnieś wzrok, dostrzeż swój rozmiar, czy wszystko wokół Ciebie jest aż takie istotne?

Pogódź się z nią, wewnętrza melodia powie Ci jak zagrać, żeby znaleźć harmonię

Ha, ona nam da nieśmiertelność, gdy świat chce zabić w nas to, co niezłomne

Ha, ta maszyna nie zwolni, nie

Bo mój algorytm nie zapomni mnie


[Refren]

Nigdy, mordo, nie jest easy

Ona, gdy do niej dzwonię, no to nigdy nie jest busy

Może to moja kolej, może muszę to rozkminić

Na razie to pierdolę, ciągle stroję głupie miny, a-aa

Mam intencje pure jak fiji

Nie biorę jej na kawę, nie mam czasu tracić chwili

Świat to jebany cyrk, wszędzie wokół widzę mimy

Znów jadę na nagranie i wyrzucam z siebie feeling