Released on June 29, 2001

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kear]

Dobrze ujęte, gdańska szkoła, typy zawzięte

Graffiti szeroko pojęte, nielegal jak spacer ze skrętem

Nieraz przeklęte kontrowersyjne dziecko sztuki

Wyczuleni na niebieskie suki, SOK

Trwa poprzeczka wysoka jakości obrazków studzi

Opinie postronnych, że to tylko brudzi

Kear dla swoich ludzi i siebie przede wszystkim

Pokój dla bliskich co burzą spokój jardom

Oddani twardo kontra buff na SKM

Dzień za dniem na razie czyszczą pajace

Chuj im w dupę za zamalowane prace te

Men In Black, bez cenzury wersy

Kozacka dywersja, czekaj część druga

Istotna zasługa miejsc takich jak Plеciuga

Długa lista wspomnień i nadal się udzielam

Stój, bo strzelam, łapać gnoi, słyszę cięciе

Na oriencie, chuj, bo mogą, dają takie hasła

Dobra passa, stracone farby to jedyne straty

Zaplecze młodej daty dopilnuje, by nie zgasła

Ta kultura miasta, a wokół awantura

Buduje artykułów fura, buduje się koniunktura

Nienawiści do graffiti – bzdura! Powodów góra

A prawda wypisana na pociągach i na murach...

(I na murach...)


[Przerwa / Scratche / Cuty: DJ Deszczu Strugi & DJ Cent]

O literach myślę już, popieram zawsze

Sięgam po markera

Więcej ruchów, a mniej pierdolenia


[Zwrotka 2: Kosi]

(Warszawski styl)

Niejeden z tych, co nie zna nas, nie lubi nas

Bo robimy graffiti

Pierwsze – nie po to, by czerpać z tego profity

To dla całej ekipy

WuTKa klik, choć z prawem w konflikt wszedł

Niejeden z nich uskutecznia bombing

Tak jak kiedyś DONDI

Tępić tych, którzy przeciw graffiti uprawiają lobby

Wielu to robi, choć żaden nie jarzy

"Na chuju se namaluj!" – słyszałem wiele razy

Dobre style, żadne bohomazy

Szybkie prace, tagi, legale, oglądam je w zwolnionym tempie

Imię pisząc, wciąż myślę o postępie

Chcąc nie chcąc, mówię o tym, to jest we mnie

To graffiti – najprawdziwsza akcja

Systemu dewastacja, toyów kasacja

Dobrych ekip dominacja na ulicach miasta, liniach, stacjach

Jesteśmy wszędzie (JWP WTK)


[Przerwa / Scratche / Cuty: DJ Deszczu Strugi & DJ Cent]

To czysty hardcore! W tym jestem mistrzem

To chyba oczywiste

Z prawem w złym stosunku

Więc psss...

Belton szepcze ukradkiem...


[Zwrotka 3: Rybson]

Co trzeba, mam, ta, miejscówkę znam

Halo, no siema, cześć, ty, o której to tam?

SKM – zrobię to, linia, miasto – zrobię to

I zrobię to dobrze, tak jak to robię z kobietą

Lepię to bletą, patrzę po betonie

Burner tu płonie, gdzie dwa krzyże w koronie

Tagi wszędzie, o tym pisać się będzie

Jak kiedyś na skałach, tylko to inne narzędzie

Na oriencie trzeba nieraz, wtedy i teraz

Od ciebie zależy, czy do domu docierasz

Wybierasz sam, tak, znam tą formę ekspresji

Nie brak presji, czasem się używa dywersji

Złapań, pobić było wiele (Aha) (Niebieskie cwele)

Jakby nie było, niech żyją wholecary i panele

Na sygnale leszcze, a ty nie skończyłeś jeszcze

To te dreszcze, to w nas, to robimy cały czas

Graffhead incognito jak wywiadu as

Co tam, SPECIAL czy COLT 45?

Dair, sturlamy coś, dziś BITCH, akcji pięć

Bez cięć nie ma gwiazd, to bomberzy miast (Miast)

Tu SEXI, BAHOR, LAST z tobą i oklaski

Melanż, babeczki, domy, chromy

(Graffiti w mieście, bądź świadomy)

(Chromy) (Graffiti w mieście, bądź świadomy)


[Przerwa / Scratche / Cuty: DJ Deszczu Strugi & DJ Cent]

O literach myślę już, popieram zawsze

Sięgam po markera

Więcej ruchów, a mniej pierdolenia

To czysty hardcore! W tym jestem mistrzem

To chyba oczywiste

Z pra-prawem w złym stosunku

Więc psss...

Belton szepcze ukradkiem...


[Outro / Scratche / Cuty: DJ Deszczu Strugi & DJ Cent]

O literach myślę już, popieram zawsze

Sięgam po markera...

Więcej ruchów, a mniej pierdolenia