Released on February 10, 2015

Thumbnail

[Intro]

Gotowy by ponieść konsekwencje

By wziąć odpowiedzialność za to kim jestem

Stawiać twarde kroki jak dragi ciężkie

Jak białe gołębie niby symbolizujące szczęście


[Refren]

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi


[Zwrotka 1]

Poczuć przestrzeń, odnaleźć głębię

Znaleźć sens gdzieś, trwać w nim wiecznie

Zrzucić presję, w sobie obudzić bestię

Która zrzuci ich z tronu, jednocześnie witając z kalectwem

Biel to nicość, czerń brak światła, życie kartka

To co wszyscy widzą fałsz, obłuda, kłamstwa

Gdzie jest prawda, czy naprawdę dziś coś zmienia

Czuć tylko highlife, iluzja i wyobrażenia

Życie ze snu, życie bez snu, by wyjść z cienia

W chuj pretekstów, iskra w sercu nic nie zmienia

Głosy mędrców, ich brak życia, brak spełnienia

Ich spojrzenie przez pryzmat bólu i cierpienia


[Refren]

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi


[Zwrotka 2]

Brak spełnienia zmienia nas w brak stworzenia

Najpierw fly jak pegaz, ale czas nas zmienia

Nie ma nieba, seven heaven

Jest tylko teraz, płonie Ziemia, to bramy piekieł

Krok za krokiem posłusznie iść przed siebie

Rok za rokiem wkładają głowę w rzekę ze ściekiem

To twój chrzest, wybierz imię

Masz już znamię, znasz już drogę, nie masz skrzydeł

Dalej idziesz, jak dziecko we mgle

Nie wiesz dokąd, nie wiesz po co, ręce wyciągnięte

Jesteś mały mówią, to jest wielkie

Oddaj hołd, złóż ofiarę za życie wieczne


[Refren]

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi

W-A-C T-O-J-A gotowy, gotowy

O-N-I-J-A O-M-G gotowi, gotowi