BRRR

By Wac Toja

Thumbnail

Sobie winny, się sparzyłem na innej suce

W środku zimny bo nie zdołało mi się upiec

Jednak wulkan ciągle podnosi temperaturę

Rusz mi w kurwę, a w końcu wybuchnę

Coś tu cuchnie, czuję swąd fałszywych kurew

Coraz bliżej tak, środkowe palce w górę

Przeładowuje broń, przygotuj swoją niunię

Zaraz wystrzelę, a najchętniej ładuję w buzię

Co się stało z tym typem?

Pętle wrzuciły mi blizny na szyję

Nie zdołam ich zakryć to je wykorzystuje

Nie wsiadam do windy bo mam schodami w górę

Gorzka wódka, gorzka ścieżka

Słodka kurwa z ciebie śnieżka

Syf spływa do każdego serca

Szkoda, że dygasz i czekasz na księcia